ogród chemiczny

Na dworze wiosna w pełnym rozkwicie – coraz więcej kwiatów, zapachów i kolorów. Nawet w naszym mieszkaniu i na balkonie robi się coraz bardziej kolorowo, z czego jestem dumna, bo raczej nijaka ze mnie ogrodniczka… A przynajmniej zawsze tak myślałam… Chyba czas zmienić myślenie 😉

Te wszystkie kwiatki przypomniały mi, jak w tamtym roku robiłam u Natalki w przedszkolu pokazy chemiczne i pokazywałam dzieciom między innymi ogród chemiczny. Postanowiłam zrobić go również Natalce w domu, tym bardziej, że eksperyment ten idealnie wpisuje się w wiosenny czas.

wpr_ogród chemiczny_2

potrzebne będą:

  • słoik
  • szkło wodne rozcieńczone 1:1 z wodą (do kupienia w marketach budowlanych)
  • sole chemiczne, np. siarczan (VI) miedzi (II) CuSO4 – barwa niebieska, chlorek wapnia CaCl2- barwa biała, siarczan (VI) żelaza (II) FeSO4- barwa brudnozielona, chlorek kobaltu CoCl2 – barwa niebieskofioletowa czy inne
  • rękawiczki ochronne

Uwaga! Doświadczenie lepiej jest wykonywać w rękawiczkach ochronnych! Tak na wszelki wypadek… Na poniższym zdjęciu Natala jest jeszcze bez rękawiczek, bo miesza samą wodę, po chwili nie dość, że sama pamiętała o rękawiczkach, to jeszcze przywdziała okulary! Brawo ona!

Do słoika wlewamy rozcieńczony roztwór szkła wodnego i wrzucamy kryształki kolorowych soli, minerałów. Zakręcamy słoik i obserwujemy zachodzące w nim reakcje.

wpr_ogród chemiczny_1

Nie będę się wdawać w szczegóły, co i jak i dlaczego tak, ale w naszym słoiku po chwili kryształki zaczną „kiełkować”, tak jak czynią to prawdziwe rośliny. Efekt jest na tyle szybki, że można go obserwować bez efektu znudzenia. Roślinki rosną, stają się coraz większe i co fajne wnętrze słoika wypełnione jest różnymi kolorami, takimi jak użyte do doświadczenia sole.

Efekt rośnięcia:

wpr_ogród chemiczny_3

wpr_ogród chemiczny_4

wpr_ogród chemiczny_5

wpr_ogród chemiczny_6

Ogród z powodzeniem postoi na oknie 2-3 dni będąc piękną ozdobą wiosennego parapetu. Po tym czasie całość przybierze mleczną barwę, w której znikną nasze kolorowe rośliny 😦

Advertisements

2 komentarze

  1. Wow… Pierwszy raz widze ten eksperyment… Ekstra efekt 😀

    1. Cieszę się, że Ci się podoba 🙂 W tajemnicy zdradzę Ci, że nam również 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: