miś kraciasty

Są takie chwile w życiu kobiety, że musi wziąć igłę i nitkę, przyszyć guzik albo zacerować dziurkę. Generalnie nie mam nic przeciwko tej robocie tylko najgorzej to się do niej zebrać 😉 Znacie? Ale… zebrałam się w sobie, przyszyłam odpadnięty cekinek, zacerowałam dziurę. Natala zafascynowana moją pracą stwierdziła, że ona też chce szyć. Szyć? W pierwszym odruchu pomyślałam, że nie, bo… wiadomo… igła… można się ukłuć… i takie tam bla, bla, bla… Po chwili zastanowienia stwierdziłam, że Gwiazda jest już na tyle duża, że nawet jak się ukłuje, to co?

– Dobra, możesz szyć! – stwierdziłam, co spotkało się z ogromnym entuzjazmem ze strony zainteresowanej.

Znalazłam największą igłę, jaką posiadam, żeby łatwiej nią było Natalce wbijać, przeciągać, ogólnie szyć. Z grubej tektury (z pudełka na buty) stworzyłam ramkę do wyszywania, na której pinezkami przyczepiłam kawałek starej tatowej podkoszulki. Lepsza byłaby ramka z drewnianych listewek, ale nie chciało mi się jej zbijać, a  tatki akurat nie było w domu.

wpr_kraciasty miś_4

wpr_kraciasty miś_2

wpr_kraciasty miś_1

Jak się okazało, tekturowa ramka sprawdziła się, nie gięła się i umożliwiała trzymanie materiału na miejscu. Poza tym, cały czas byłam obok, by pomóc Natalce ogarnąć jednocześnie trzymanie ramki z materiałem, wbijanie igły i przeciąganie megadługiej nitki (krótkie nitki bardzo szybko się kończyły!). Tak więc ja trzymałam ramkę i okręcałam ją raz na tę, raz na drugą stronę, a Natala samodzielnie nawlekała nitkę na igłę(!) – bardzo dobre ćwiczenie dla małych paluszków i koordynacji oko – ręka – sama decydowała o kolorach, miejscu wbicia igły, przyszywanych guzikach i tego, co tworzy!

wpr_kraciasty miś_3

Spod ręki Natalki wyszedł taki oto wzór, który wycięłam i naszyłam na misia wskazanego przez Natalę.

wzór z przodu

wpr_kraciasty miś_5

wzór z tyłu

wpr_kraciasty miś_6

Tak powstał Kraciasty Miś! Stary misiek jak nowy!

wpr_kraciasty miś_7

wpr_kraciasty miś_8

Reklamy

2 Komentarze

  1. Brawo dla Natalki… Śliczny kubraczek dla misia stworzyła 😉

    1. Misio w siódmym niebie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: