sztuczny śnieg

Temperatury poniżej zera nieuchronnie przypominają mi, że zima tuż, tuż… Póki co zima przypomina o sobie tylko skrobaniem szyb w samochodzie i noszonymi przez nas ciepłymi rękawiczkami, szalami i czapkami, ale kto wie, może niedługo sypnie śniegiem tak, że cała okolica się zabieli? W sumie byłoby miło, a już największą frajdę miałyby dzieci.

wpr_sztuczny śnieg 2015_dzien 22_4

Póki śniegu nie ma, a Natalce tęskni się za nim, postanowiłam wyczarować śnieg w domu skrzętnie ukrywając w naszym kalendarzu adwentowym zadanie dotyczące zabawy sztucznym śniegiem na 22 dni przed Świętami. Skorzystałam z krążącego już po internecie przepisu wzbogacając go o brokat, by śnieg mienił się jak prawdziwy:

wpr_sztuczny śnieg 2015_dzien 22_2

SZTUCZNY śNIEG

  • 0,5 kg sody oczyszczonej
  • 1/2 opakowania pianki do golenia
  • sypki brokat

Do sody oczyszczonej dodajemy brokat, mieszamy a następnie stopniowo dodajemy pianki do golenia aż konsystencja będzie na tyle ścisła, by można z niej lepić kule śnieżne. Do tej ilości sody nie jest potrzebne całe opakowanie pianki, myślę, że w zależności od rodzaju pianki 1/2 opakowania wystarczy. Można oczywiście użyć mniejszej ilości składników – z tym że śniegu będzie wówczas odpowiednio mniej. Masa wyglądem przypomina śnieg, w dotyku jest oczywiście inna, ale co mile zaskakuje jest chłodna i dzięki brokatowi pięknie się mieni.

Zabawa ze śniegiem jest typową zabawą sensoryczną – dzieci znajdą sposób, jak kreatywnie i ciekawie bawić się taką masą! Wszystko, co dawno niewidziane i nie dotknięte będzie dzieciom sprawiało radość – taki śnieg w szczególności.

wpr_sztuczny śnieg 2015_dzien 22_1

wpr_sztuczny śnieg 2015_dzien 22_3Łatwo z niego ulepić bałwana, łatwo zakopać w nim zabawki w celu ich poszukiwania, można również uformować górkę, z której będą zjeżdżać drobne zabawki.

wpr_sztuczny śnieg_2015_dzień 22_6

Dziś dużą frajdą cieszyły się babki ze śniegu i ich niszczenie!

wpr_sztuczny śnieg_2015_dzien 22_9

wpr_sztuczny śnieg_2015_dzien 22_8

wpr_sztuczny śnieg_2015_dzien 22_7

Wreszcie jak na zabawę ze śniegiem przystało można rzucać się śnieżkami! W tym roku nie praktykowałyśmy, ale rok temu zabawa przybrała taki obrót 😉 Tak, jest to dość brudna sprawa, ale uwierzcie przynosi dużo frajdy! Sprawdzone! Zdjęć z tamtej rozgrywki nie mam, bo musieliśmy szybko lepić kule, chować się i wypatrywać niebezpieczeństw na horyzoncie, więc aparat poszedł wówczas w odstawkę. Bitwa była ważniejsza 😉

 

Reklamy

2 Komentarze

  1. AgaMamaDusi · · Odpowiedz

    Zabawa „śniegiem” w domu to jest to co małe tygryski bardzo lubią 😀

    1. Oj tak, choć mam wrażenie, że tak można powiedzieć o każdej domowej masie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: