książeczki o Scooby-Doo

Od małego jestem ogromną fanką bajki „Scooby- Doo”. W ostatnim czasie bajka ta zyskała również uznanie Natalki, ale tak się jakoś składa, że oglądamy jej bardzo mało, a przez ostatnie pół roku jak nie więcej, to wcale. Za to odkryłyśmy na bibliotecznej półce serię książek o przygodach wyżej wspomnianego Scooby’ego i jego przyjaciół. Książeczki są dość poczytne wśród dzieci, ale udało się nam  wypożyczyć 3 spośród bogatej serii i z przyjemnością muszę powiedzieć, że nie są to pozycje chybione. W dodatku każda z nich jest inaczej pisana i inne znajdziemy w nich „gadżety”, co osobiście mnie zadziwiło – tak pozytywnie.

Bo wiecie, nie ma się co oszukiwać – te książeczki, to żadna wielka literatura, żaden Herve Tullet, żadne baśnie Andersena, powiedziałabym, że to takie kioskowe wydania za 5 złotych. A jednak czasem nawet na takich pozycjach warto zawiesić oko, szczególnie jeżeli opowiedziane w nich historie podobają się dzieciom, a dorosłego nie rażą językiem, stylem czy przekazywanymi treściami, co niekorzystnie mogłoby się odbić na dzieciach.

A zatem, o co postarali się autorzy czy też wydawcy poza obowiązkowym tekstem?

W książeczce „Scooby-Doo. Mumie w galerii” napotykamy na zagadki napisane z boku kartki zachęcające dziecko do liczenia, odnajdywania różnic czy rozszyfrowywania wyrazów. Z kolei na końcu książki znajduje się zadanie polegające na napisaniu jak największej ilości wyrazów ze słów Daphne Blake (jako dziecko uwielbiałam takie zabawy).

wpr_scooby_10

wpr_scooby_2

wpr_scooby_3

wpr_scooby_4

W książeczce „Scooby-Doo i tajemniczy klucz” zadaniem dziecka jest rozwiązywanie zagadki wraz z 5 detektywów. Pod tekstem na każdej ze stron znajduje się pomocnicze pytanie, skłaniające dzieci do myślenia, obserwacji i wyszukiwania konkretnych rzeczy.

wpr_scooby_9

wpr_scooby_8

Z kolei w książeczce „Scooby-Doo. Bezludna wyspa” dzieci napotkają na obrazki w tekście. Tym samym małe dzieci mogą czynnie wspierać dorosłego w czytaniu odgadując słowa zapisane obrazem. Nie dość, że dziecko jest jeszcze bardziej zainteresowane historią, to ma możliwość wzbogacić swoje słownictwo. Co więcej na końcu książki znajduje się 18 kart z obrazkami rzeczy, postaci pojawiających się w tej opowieści z napisanymi na odwrocie ich angielskimi słowami. Jako, że my wypożyczyłyśmy te książki to nie zamierzamy wycinać obrazków, ale jak najbardziej powtarzamy sobie te słówka, a sam pomysł z uwypukleniem w czytanym tekście słów i przyswajanie ich w obcym języku wydaje mi się trafiony.

wpr_scooby_5

wpr_scooby_6

wpr_scooby_12

Historie opisane w tych książeczkach, są takie do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w bajkach animowanych o Scoobym. Ciut straszne, a w przeważającej większości niezwykle zabawne.

wpr_scooby_11

cytat pochodzi z książki „Scooby Doo i tajemniczy klucz”:

Kudłaty i Scooby biegli, aż zderzyli się z ciężkimi drewnianymi drzwiami. – O rety! – wrzasnął Kudłaty. – Jeżeli nie zdołamy otworzyć tych drzwi, to już po nas”

wpr_scooby_7

cytat pochodzi z książki „Scooby Doo. Mumie w galerii”

– Pierwszy przystanek Big Burger – wykrzyknął Kudłaty, prowadząc Scooby’ego do restauracji. Najbliższy kwadrans odmierzali ilością pożeranych hamburgerów. Wreszcie Scooby i Kudłaty opuścili restaurację. Scooby poklepał się po brzuchu. – Najedzony? – spytał Kudłaty. – Na wszelki wypadek wziąłem kilka na wynos – dodał, pokazując na wypchane kieszenie spodni. Dalej ruszyli do budki z hot-dogami , a następnie do budki z Kiełbasą. Za każdym razem scenariusz się powtarzał”

Nie ważne, ile razy czytałam ten fragment, Natala, zawsze ze szczerym zdziwieniem i uśmiechem pytała się „Ile oni jedzą?”

Was też zapraszam do odprężającej lektury o duchach i innych potworach tak z przymrużeniem oka i duuużym uśmiechem na twarzy! Scooby-Doobie-Doo!

__________

Wpis powstał w ramach akcji blogowej Przygody z książką 3. Sprawdźcie, o jakich innych książkach piszą pozostałe uczestniczki projektu – klik, klik.

Print

Advertisements

22 komentarze

  1. Jako dziecko uwielbiałam tę ekipę:) Córka jeszcze niezainteresowana 🙂

    1. Może jej się to zmieni a jak nie, to z pewnością ma swoich będących na topie bohaterów bajek 🙂

  2. Ja też jako dziecko bardzo lubiłam tą bajkę. Za to film już nie skradł mojego serca. 🙂

    1. Film jest okropny podobnie jak komputerowa wersja „Scooby’ego”

  3. moi chłopcy uwielbiają Skubiego 🙂 ja nie przepadam kurcze:)

    1. Są gusta i gusta – Natala lubi kucyki My Little Pony – ja niekoniecznie 😉

    2. Dużo mam tak napisało – a którego Scoob’ego – starego czy nowego? Stary jest fajny, nowego lepiej omijać szerokim łukiem! 🙂

  4. Nie pokochałam ani kiedyś ani teraz, ale fajne są te przygody z zadaniami 🙂 Kto wie, może córka chętnie by sięgnęła po Scooby-Doo 😉

    1. Okazuje się, że jest tylu samo zwolenników co przeciwników tych bohaterów 🙂

  5. Scooby-doo to fenomen, który całkowicie nas omija. Ani grama zainteresowania tym tematem moje Potwory nie wykazują. A ja pamiętam, że w dzieciństwie oglądałam z fascynacją.

    1. Bywa i tak… Ja z kolei nie rozumiem połowy współczesnych bajek, więc widać, takie jest życie 😉

  6. W dzieciństwie chyba najbardziej w kreskówce interesował mnie wątek kryminalny, teraz bardziej strachliwa jestem. Nie przypuszczałabym, że można Scooby’iego połączyć z edukacją, ale wyszło ciekawie.

    1. Właściwie o to chodzi w tej bajce – o wątek kryminalny – z tym, że jest on okraszony gafami Scooby’ego i Kudłatego, co czyniło tę bajkę i tę książeczkę wyjątkową 🙂

  7. Heh, ja też zawsze zachodziłam w głowę ile są w stanie wrzucić w siebie Kudłaty i Scooby 😀 Jeszcze pies to rozumiem, nieustannie myśli tylko o tym, żeby coś zjeść, tak na wszelki wypadek, ale Kudłaty? Musi bardzo gwałtownie przeżywać okres dorastania ^_^
    Uwielbiam Scoobiego, ale tego starego, gdzie tymi złymi zawsze byli ludzie przebrani za potwory, których bohaterowie zawsze demaskowali. W nowszych bajkach jakoś jest to dziwnie powykrzywiane wszystko i zniekształcone.
    Książeczki wyglądają na całkiem fajne, takie proste lektury też są bardzo ważne, szczególnie że samemu dzięki nim też można się poczuć jak detektyw, rozwiązując kolejne zagadki 🙂

    1. Też lubię tylko starego Scooby’ego. Raz wybraliśmy się do kina na bardziej współczesne odcinki, wyszliśmy w połowie, bo nie dało się tego oglądać!!! Przemoc, brutalne sceny, okropne obrazy, nie było tam nic ze Scooby’ego, którego ja znam z lat dziecięcych… Gdybym wcześniej wiedziała, z czym ten współczesny Scooby się je, w życiu bym na niego nie poszła. Na szczęście Natala tez lubi tego starego, nowego się boi i uważa, że jest brzydki!

      1. Wcale się potomce nie dziwię, że tak uważa, też mi się wydaje brzydki i Welma jakaś taka… nie welmowata ^_^

  8. Moja córka od zawsze boi się Skubiego, i tak już jej jakoś zostało, że unika tej bajki. Za to dużo straszniejsze historie ją śmieszą. I zrozum tu dziecko!

    1. Nie trafisz 😉 Czasem lepiej po prostu nie wnikać 😀

  9. Oooo Calo uwielbia Scooby Doo, więc to pozycja dla niej 😉

    1. W takim razie miłego zaczytania – my wciąż katujemy te książeczki przed snem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: