kasztanowa matematyka w stylu Montessori

Gdy nadchodzi pora na zbieranie kasztanów, po prostu nie potrafimy im się oprzeć. Są piękne, regularne, magiczne w dotyku, idealne. Zbieramy ich ponad miarę, bo nie potrafimy sobie powiedzieć „dość”. Później obdarowujemy tymi kasztanami przedszkole, babcie i ciocie a nam i tak zostają jeszcze ogromne ilości, które rozmieszczamy po całym domu czy najzwyczajniej włączamy je do naszych zabaw.

Natalka mając około 3 lat, nauczyła się liczyć do 10. Dalej nigdy nie uczyłam ją liczyć, bo nawet mi do głowy to nie przyszło, że może takiej wiedzy potrzebować. Do 20 nauczyła liczyć się sama, słuchając cioci w przedszkolu, która dzień w dzień liczy swoich podopiecznych i to nie raz a kilka razy. Obecnie liczenie do 20 a nawet 30 nie sprawia jej trudności – w sumie jak człowiek opanuje nieregularność liczenia do 20, to dalej specjalnych trudności nie ma. By utrwalić kolejność licz występujących po sobie a bardziej by zaznajomić Natalkę z zapisem graficznym tych cyfr, liczb, zaproponowałam Natalce zabawę w stylu Montessori.

mat6_6

potrzebne będą: kasztany (mogą być też nakrętki od butelek, wycięte z papieru kółka), korektor, duży karton, mazak

Korektorem wypisałam na kasztanach liczby od 1 do 30. Można również użyć farb, ale te dłużej schną. Na szarym kartonie wypisałam w rzędach liczby 1-10, 11-20 i 21-30. I to tyle mojej pracy.

mat_1_1

mat_2_2

Pierwsza zaproponowana przeze mnie zabawa dotyczyła dopasowywania kasztanów z cyframi/liczbami do odpowiednich pól znajdujących się na planszy, za każdym razem głośno wypowiadając nazwę dopasowywanej liczby. Ten etap zabawy jest z pewnością łatwiejszy.

mat_3_3

Trochę więcej trudności miała Natalka z odwzorowaniem ciągu liczb na pustych polach, które wyrysowałam pod liczbami zapisanymi mazakiem. Trudność stanowiło nie tyle odnalezienie danej liczby lecz określenie, w którym rzędzie powinna się ona znaleźć. Dlatego dla ułatwienia oznaczyłam Natalce rzędy kolorami – rząd 1-10 miał kolor czerwony, rząd 11-20 niebieski, a 21-30 zielony. Po takim ułatwieniu, puste pola szybko zostały prawidłowo zapełnione.

mat_5_5

mat6_6

Zabawa się spodobała, powtarzana była dziś kilkakrotnie również z udziałem dziadków. Gdy Natala pokazywała im jakich umiejętności nabyła, wymyśliła, by każdy po kolei losował kasztan, odczytywał liczbę i kładł ją na odpowiednim miejscu – zabawa tym samym nabyła ducha rywalizacji i nie nudziła się (dla małego dziecka dopasowanie 30 elementów, a jeżeli gramy na oba sposoby, to 60 bywa wyzwaniem, dlatego nie pokusiłam się o dalsze wypisywanie liczb). Pikanterii dodawało też samo losowanie kasztanów – głowa odwrócona, nie podglądamy, ciekawe, co wylosuję 😉

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: