owocowe koszulki

wpr_koszulki_1Z myślą o zrobieniu owocowych koszulek pachnących latem, z jednego spośród kilku pudeł rozmaitości, które posiadam w domu, wyciągnęłam stare bawełniane poplamione, podziurawione koszulki Natalki. Będąc na działce pozrywałyśmy z krzewów i krzaczków resztki owoców, które jeszcze się na nich ostały – porzeczki czerwoną i czarną oraz uschnięte od słońca truskawki. Owoce wsypałam do talerza a obok na ziemi położyłam stare koszulki.

potrzebne będą: stare bawełniane koszulki lub prześcieradła, owoce (czerwona i czarna porzeczka, truskawki, maliny, jagody, borówki i in.)
Natalka zaczęła tworzyć swoje owocowe koszulki.
wpr_koszulki_2
Rączką nasypywała owoce na koszulki – najpierw pojedynczo, później garściami i próbowała je rozmaślić stopami, tak, by wyciśnięty sok zostawił na koszulce ślady swojej obecności. Niektóre spośród owoców od razu pękały, tryskały sokiem, te mniej dojrzałe wręcz odwrotnie uciekały jej spod stóp, skakały, figlowały! Już na tym etapie zabawa sama w sobie była bardzo apetyczna! Apetyczna zarówno w przenośni jak i dosłownie.
wpr_koszulki_3
Później, gdy odpowiednia ilość owoców została rozgnieciona, patrzyłyśmy na koszulki i próbowałyśmy dopatrzeć się realnych kształtów w obrazach stworzonych przez owoce. Na jednej z koszulek Natala zobaczyła słonia, na drugiej dinozaura.
Koszulki same w sobie były bardzo fajne, ale Natalka stwierdziła, ze domaluje słoniowi i dinozaurowi tło. Domalowywanie nastąpiło farbami z mąki kukurydzianej, o których pisałam ostatnio (klik, klik). Jak się okazało, farby z mąki kukurydzianej nie tylko świetnie sprawdzają się na betonie czy asfalcie, ale również na materiale.
wpr_koszulki_4
wpr_koszulki_7
Będę nudna, ale znowu zabawa obu nam się bardzo podobała. Coś innego, nowego, spektakularnego i sensorycznego bardzo komponującego się z latem! Nam tyle do szczęścia wystarcza!
>>SŁOŃ<<
wpr_koszulki_5
>>DINOZAUR<<
wpr_koszulki_6
W domu również można pobawić się w tę zabawę, ale na dworze ta zabawa dużo lepiej smakuje, nic nas nie ogranicza, nie trzeba po niej sprzątać, nogi można umyć wodą ze szlaucha lub wytrzeć w trawę – natura, rozmach, wolność!
Jeżeli macie w domu stare bawełniane koszulki, bluzeczki, z których wyrosły Wasze dzieci tudzież pożółkłe prześcieradła, które w najlepszym wypadku nadają się co najwyżej na szmaty, to nie wyrzucajcie ich, tylko coś zmalujcie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: