Mądrość z natury

Zdecydowałam się napisać o tej książce, by jej recenzja była przestrogą przed kupowaniem wszystkiego, co na pozór się świeci. W przypadku książki „Mądrość z natury”, to stare porzekadło niestety się sprawdza.

wpr_madrosc z natury1

Jak do tej pory „Mądrość z natury” jest jedyną książką autorstwa Michała Zawadki. Jak sam autor twierdzi książka jest odpowiedzią na wciąż rosnącą ciekawość jego córki Matyldy dotyczącą świata fauny i flory. Pan Michał stwierdził, że łatwiej będzie mu wszystko opisać niż ciągle tłumaczyć zawiłości świata natury i tak powstało 7 wierszowanych bajek, w które autor wplótł ponad 400 ciekawostek naukowych dotyczących życia zwierząt i roślin.

Pomysł na książkę jest jak najbardziej trafiony, podoba mi się zamysł autora, by na przykładzie relacji istniejących w przyrodzie nauczyć dzieci takich wartości jak przyjaźń, szacunek, miłość, tolerancja, umiar, takt itd. Niestety choć pomysł piękny, to wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Tekst nie jest żadną wielką poezją, w sumie to nie nazwałbym tego nawet wierszem, ot takie sobie rymowanie. Czyta się go ciężko, bo wersy nie trzymają się rytmu, nie mają tyle samo sylab, żadnego logicznego układu. Rymy nie zawsze są dokładne, mało jest epitetów, porównań o przenośniach nie wspominając. Nikt nie wymaga by te środki stylistyczne były wzniosłe, górnolotne, głębokie, dobrze by były i by były czytelne dla dzieci tak jak, dla przykładu, przenośnia, którą znajdziemy u Marii Konopnickiej „Jabłoneczka biała kwieciem się odziała”. Proste i piękne.

Niestety ku nieszczęściu czytelnika w tych wierszykach brak takich środków poetyckich . Kawa jest wyłożona na ławę, wszystko jest powiedziane, jest tego stanowczo za dużo, nie ma miejsca na myślenie obrazami.

wpr_madroscznatury4

Muszę przyznać, że kilka razy próbowałam przeczytać tę książkę i nigdy nie dotrwałam do końca. Najzwyczajniej w świecie nie daję rady. Wysiadam na drugim, trzecim opowiadaniu. Natala wysiada jeszcze wcześniej…

Oczywiście nie wszystko w tej książce jest złe. Są rzeczy, które nawet mi się podobają (!), do których z pewnością należą piękne, zachwycające ilustracje Tomasza Soiny. Odbiorca czuje się trochę tak, jakby podglądał zwierzęta w ich naturalnym środowisku, czego przykładem może być klacz i jej młode pijące wodę ze stawu. Ilustracje są bogate a zarazem nieprzerysowane. Dodatkowo po każdej bajce znajdziemy obrazek do samodzielnego pokolorowania przez dziecko, a co więcej spis treści zrobiony jest w formie labiryntu – zabawy.

wpr_madroscznatury2

wpr_madroscznatury3

wpr_madroscznatury5

Wokół książki dużo było medialnego szumu – swego czasu głośna reklama na Facebooku, portalach internetowych a nawet w telewizji. Liczne spotkania autorskie oraz o czym warto wspomnieć sygnowanie książki swoim nazwiskiem przez takie osoby ze świata show-biznesu jak Piotr Adamczyk, Krystyna Czubówna, Karolina Gruszka, Joanna Jabłczyńska, Robert Janowski, Cezary Pazura czy Maciej Stuhr. Wyżej wymienione osoby pełnią rolę lektorów poszczególnych bajek. Czytane przez nie bajki wraz z muzyką Tomasza Filipczaka stanowią audiobook dołączony do książki. Nie wnikam w to, jak autorowi udało się namówić do współpracy tak znane osoby. Dziwi mnie jedynie fakt, że tak mało słów krytyki płynie pod adresem tej książki, bo według mnie jest wiele innych lepszych, bardziej godnych polecenia. A jakie jest Wasze zdanie? Znacie książkę? Podoba się Wam? Z chęcią dowiem się, jaka jest Wasza opinia.

Post powstał w ramach projektu blogowego Przygody z książką II. Sprawdźcie koniecznie, co wymyśliły inne blogerki (klik, klik)

Print

Advertisements

7 komentarzy

  1. swego czasu trafiłam na stronę tego projektu i prawie się skusiłam – przyznam, że tematyka i ilustracje nadal mnie pociągają…
    może po prostu trzeba te opowiastki odpowiednio dawkować?
    ale „pokoloruj z umiarem” bym sobie darowała 😛
    cóż, nie ułatwiłaś decyzji 🙂

    1. Opinii pozytywnych jest multum, rzeczywiście mało kto krytykuje tę pozycję – nie wiem, czemu. Może rzeczywiście innym się podoba? Próbowałam dawkować i sobie i N. – jak nigdy (bo naprawdę uwielbia gdy jej czytam) nie potrafiła dotrwać do końca pierwszej kartki. Przeczytanie tego tekstu jest naprawdę nie lada wyzwaniem!… dla mnie 😉

  2. Już niestety miałam do czynienia z podobnymi swobodnymi rymowankami, które ciężko przeczytać, a jeszcze gorzej ich słuchać.
    Dobrze, że ostrzegasz, bo wizualnie książka jest kusząca.

    1. Właśnie, tak jak pisałam nie wszystko złoto, co się świeci 😉

  3. Ilustracje rzeczywiście piękne, bardzo w moim guście, spróbuję poszukać innych książek ilustrowanych przez Pana Soinę, może będą bardziej warte uwagi niż ta 🙂 W wierszach nadal obstaję przy klasykach, ale zawsze warto choć rzucić okiem na nowych autorów, niestety mało jest dobrych poetów dziecięcych dzisiaj 😦

    1. Ja tak samo jak Ty lubię klasyków, choć przed współczesnymi poetami nie stronię – znasz Agnieszkę Frączek? – jest genialna! Panu Zawadce mówię – nie! 🙂

  4. […] 1. O psie, który szukał 2. Dżok. Legenda o psiej wierności 3. Miś Uszatek4. Mądrość z natury […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: