doniczki kwiatowe DIY

Sprawa jest niesłychana… do tego stopnia, że gdy odwiedziła nas moja mama, oczy otworzyła ze zdumienia, prawie się przeżegnała i jedyne, co zdołała wyartykułować to „nie poznaję Cię!”. Po paru głębszych wdechach, podkreślam wdechach, żeby komuś coś innego nie przyszło do głowy, zdołała dodać: „sadzisz kwiatki?”

A sadzę, właściwie to sadzimy, bo N. czynnie pomaga mi we wszystkich nowych dla nas czynnościach związanych nazwijmy to szumnie z ogrodnictwem!

wpr_doniczki8 wpr_doniczki9

wpr_doniczki10 wpr_doniczki11

A że sadzę pierwszy raz „ever”, z potrzeby serca, to już insza inszość… Pewnie miałabym w domu kwiatki wcześniej, gdyby nie wstrętokwiat, który niechcący zaszczepiły we mnie mama i mama2 (teściowa), które z miłości do kwiatów cały dom im oddały – parapety, podłogi, ściany – systematycznie metr po metrze z mieszkania zabierając, bo kwiaty, kwiaty, kwiaty… a że otworzenie okna wymagało ekwilibrystycznych wyczynów, to się wytnie 😉 Stąd wszelkim kwiatom dawno temu powiedziałam nie! Lata jednak mijają, człowiek się starzeje… i te kwiaty do nas przyszły. Nawet skrzynkę na nie kupiłam, tylko nie przewidziałam, że przydałyby mi się dwie albo jeszcze lepiej trzy takie skrzynki. My z N. ziemią upaprane po łokcie, nikt do sklepu nie będzie leciał, wygrzebałam stare, starusieńkie doniczki, co to mi mama dała dawno temu i dalej w nich zasadziłyśmy resztę bratków i tych cebulek kwiatków, których nazwy nie znam, bo opakowanie z nazwą rośliny bez chwili zastanowienia wyrzuciłam do kosza w celu przerobienia go na papier toaletowy (po co komu opakowania z nazwami kwiatów, po co je czytać i zapamiętywać? 😉 )

Tak więc wsadziłyśmy kwiatki w te brzydkie, czarne donice i wówczas narodził się plan… mający na celu ożywienie tych smutnych doniczek, nadania im wyrazu, charakteru.

Do metamorfozy doniczek kwiatowych potrzebne będą: doniczki, pędzle, biała farba olejna, kolorowa farba olejna

wpr_doniczki15

wpr_doniczki16

  1. Wyczyść doniczki z brudu
  2. Odtłuść je rozpuszczalnikiem (można pominąć)
  3. Pomaluj białą emalią
  4. Gdy wyschnie, pomaluj kolorową emalią w dowolne wzory

wpr_doniczki6

wpr_doniczki14 wpr_doniczki13

wpr_doniczki5

wpr_doniczki7

wpr_doniczki12

wpr_doniczki1

Czyż nasze doniczki nie są urocze? Ilekroć na nie patrzę, to utwierdzam się w przekonaniu, że jestem genialna! 😀 I wiecie co jeszcze – nawet bratki po zgubieniu wszystkich kwiatów podczas i zaraz po wsadzeniu, zaczęły nam kwitnąć i cebulki puściły – nam antyogrodniczką! Kurczaki, może coś z tego będzie? 😉

Reklamy

2 Komentarze

  1. Doniczki wyszły wspaniałe. I frajda dla córki ogromna, jak widać. Ja kwiatowstrętu nie mam. Tylko nie mam do kwiatów doniczkowych ręki. A właściwie to chyba nie mam głowy. Muszą mi wystarczyć te w ogródku bo tu mi lepiej idzie. Nawet się w tym roku pokusiłam o inspekt i wczesne wysiewanie, oczywiście w asyście dzieci.

  2. AgaMamaDusi · · Odpowiedz

    Moja mama i babcie też mają bzika na punkcie kwiatów… Ja ciut mniej ale w domu jakieś kwiatki na parapetach muszą być. No i taras jakaś większa doniczka, albo dwie… 😉
    Ps. Doniczki pierwsza klasa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: