teatrzyk cieni

W ramach kolejnego wpisu dotyczącego projektu blogowego „Przygody z książka” wraz z  Natalą bawimy się w teatr cieni.  Ma się rozumieć taki własnoręcznie zrobiony, z osobistymi kukiełkami, sztukami a nawet osobistym repertuarem!

wpr_teatr cieni3

Czas ku tej zabawie jest najlepszy, bo szaro, buro i ponuro robi się zdecydowanie szybciej niż byśmy sobie tego życzyły. A to właśnie tych szarości i burości teatr cieni wymaga, bo w piękny słoneczny dzień, taki co to się kąpie w słońcu, przelewa sobie to słońce między palcami, kremów z filtrami używa, jasnością cieszy do późnych godzin wieczornych, to teatr cieni nie lubi.

Najprostszym miejscem do przedstawień w teatrze cieni jest ściana, ale my (jak to my) zrobiłyśmy teatr z pudełka. W kartonie wycięłam dużą dziurę, którą następnie z N. podkleiłyśmy od środka papierem śniadaniowym. Całość (bez ekranu oczywiście), Natala pomalowała farbami. Kolejnym punktem było zrobienie postaci. Czy inspirowałam się jakąś książką, którą mogłabym przenieść na deski teatru?, postaciami, które mogłyby u nas zagrać? Ależ naturalnie! I to w dodatku inspirowałam się książką nie byle jaką, bo taką, że normalnie mucha nie siada!… Tytułu książki nie pamiętam, autora nie pamiętam, nie pamiętam czy to prozą czy wierszem było pisane. Za to  jedną ilustrację pamiętam – taką jak smok Wawelski stoi nad Wisłą i pije i pije i pije. Ja bynajmniej nie dlatego nie pamiętam, że z tym smokiem jakieś procenty piłam, tylko dlatego, że ja tak dawno temu tę legendę czytałam, że normalnie wydaje mi się, że smoki jak najbardziej mogły wtedy żyć 😉 Mając więc w pamięci tamtą scenę jak również całą historię, postanowiłam, że pierwszymi naszymi postaciami będą smok, Szewczyk Dratewka, owca, król i księżniczka a przedstawienie będzie dotyczyło Smoka Wawelskiego. Wszystkie postacie wycięłam z tektury i przykleiłam je taśmą klejącą do długich wykałaczek. Choć nie jest to potrzebne, to Natala zechciała wszystkich pomalować. Tak też się stało. By teatr cieni mógł w pełni funkcjonować, potrzebne było nam jeszcze nieduże światło umieszczone za ekranem z papieru śniadaniowego. Lampka rowerowa nadała się idealnie.

wpr_teatr cieni5

Wpierw to ja odegrałam N. przedstawienie. Była zachwycona. Siedziała na swoim krzesełku jak zaczarowana i chłonęła wszystko, absolutnie wszystko. Mało tego pojękiwała z przejęcia gdy smok z apetytem zjadał kolejną owieczkę. Później doszło do tego, że N. ochoczo rzucała się owcom na pomoc dźgając smoka mazakiem a finalnie, gdy król za pokonanie smoka nagradzał Szewczyka Dratewkę, nie mógł on również zapomnieć o dzielnej i bohaterskiej N., której w podzięce musiał oddać, bagatela, całe złoto, jakie posiadał.  Cudnie wyszło, to jej zaangażowanie i chęć!

wpr_teatr cieni1

wpr_teatr cieni12

wpr_teatr cieni2

Zdarza się, że to ja jestem widzem w teatrze cieni i uwierzcie sprawia mi to nie mniejszą radość! A może nawet większą? Cudnie się patrzy na takie małe rączki operujące kukiełkami, na nagle, jakby nie z tej bajki ;), pojawiającą się na ekranie głowę operatora kukiełek albo nagły brak wizji z fonią w tle. Cudnie słucha się również dialogów, których podrobić nie sposób. Takich przedstawień to nie ma nigdzie!

wpr_teatr cieni4

W niedługim czasie po tym, jak teatr wystartował, N. postanowiła stworzyć coś na kształt repertuaru. Piszę coś na kształt, bo oprócz typowych  kart z postaciami – głównymi bohaterami innych przedstawień, znaleźć można kartę z wyrysowaną widownią czy taką poświęconą wspomnieniom z przedszkolnego balu jesiennego.

wpr_teatr cieni10

Kartki, na których rysowała N., połączyłam sznurkiem, a obrazki stanowiące repertuar opisałam w sposób pokazany przez Izę (tak, znowu przez nią! co ja na to poradzę, że jej pomysły są genialne? 🙂 ) na blogu Emilowowarsztatowo. Do kart, na których rysowała N., przyszyłam folię i markerem opisałam na nich, co znajduje się na obrazkach. Ten nieinwazyjny sposób pozwala opisać i uchronić od zapomnienia jedyne w swoim rodzaju prace całkowicie w nie nie ingerując. Miodzio 🙂

wpr_teatr cieni13

wpr_teatr cieni6

wpr_teatr cieni7

wpr_teatr cieni9

wpr_teatr cieni8

wpr_teatr cieni11

 Jesteśmy w trakcie przygotowywania kukiełek z repertuaru – autobusu, gruszki, śliwki, niepokazanych małpek czy innych postaci., tak byśmy wkrótce mogły wystartować z nowymi sztukami, bo choć legenda o Smoku Wawelskim obecnie jest hitem, to nadejdzie taki dzień, że N. unicestwi go na dobre…

 Wpis powstał w ramach projektu blogowego „Przygody z książką”. Za przeczytanie ślicznie dziękujemy i odsyłamy do innych książkomaniaków biorących udział w projekcie – KLIK

Print

_______

Moje wcześniejsze wpisu w ramach projektu „Przygody z książką”

4. Natalii ciasteczka według Zuzi KLIK

3. Kukiełki warzywne = Warzywniaki KLIK

2. Julek Tuwim KLIK

1. Czytamy: Gąska Balbinka KLIK

Advertisements

21 komentarzy

  1. fajny ten teatrzyk, chyba ściągnę pomysł 🙂

    1. Pewnie i bawcie się superaśnie!

  2. Lidia 🙂
    Genialne to są Twoje opisy [ a nie moje pomysły 😉 ] !
    Uwielbiam Twój styl pisania, który nadaje prostym czynnościom wymiar „kosmiczny” a „prozaiczne” czynności przemienia w przełomowe wydarzenia w życiu 🙂 Masz Ty dar do opisów i wykorzystaj go skrzętnie 🙂
    Teatrzyk a właściwie to, co się wokół niego wydarzyło – bezcenne!
    Po raz kolejny odnajduję sens w takich działaniach, czytając Twoje opisy.
    Do kolejnego 🙂

    1. W sumie masz rację – obie jesteśmy boskie! 🙂 Muszę Izuniu zabrać się za wykorzystywanie „mojego daru” jak o nim mówisz, tylko wiesz, najgorzej zacząć… Ale muszę, bo bardzo chcę! Tyle komplementów na raz – chyba się rozpłynę z zachwytu!

  3. Super te wasze figurki:)

    1. Dziękujemy 🙂

  4. Urzekło mnie to dziecię zapatrzone i zasłuchane w historię o Szewczyku. I rysunki małej artystki – Ileż ona miała do przekazania?! W teatrze widzę – pełna kulturka, ład i porządek, a w autobusie chaos i tłok. Nie do pomyślenia! A teatrzyk w interpretacji N opisałaś rzeczywiście tak, że widzę to oczyma wyobraźni i brawo biję 🙂

    1. Kurczaki, chyba musi być coś w tym opisie skoro tyle osób o nim wspomina – te procenty na Was zadziałały czy co? 😉 Obrazki – samo życie! Sie patrzy, sie widzi, sie rysuje rzeczywistość 😉 Trzeba przyznać, że Natala pięknie słucha i jeszcze piękniej tu patrzy! ❤

  5. AgaMamaDUsi · · Odpowiedz

    Wow… No poprostu megafajny pomysł, wykonanie, zabawa i opis 🙂

    1. Dzięki Aguś 🙂

  6. Świetny pomysł i wykonanie!

    1. Dziękujemy :*

  7. Bliska nam idea, tym bardziej więc uległam magii przez Was stworzonej 🙂 A taki repertuar sama chciałabym trzymać w rękach 😉
    Dziecko jak zaczarowane :)))

  8. Świetny pomysł, jest od dawna na mojej liście do zrobienia, tylko do realizacji nie może dojąc! Po sylwestrze 🙂

    1. Trzymam za Was kciuki!

  9. […] 5. Teatrzyk cieni KLIK […]

  10. […] Więcej szczegółów w poście Teatrzyk cieni […]

  11. […] 2. Julek Tuwim 3. Kukiełki warzywne = warzywniaki 4. Natalii ciasteczka według Zuzi 5. Teatrzyk cieni 6. Książka listowa 7. Ilustrować jak Zbigniew […]

  12. […] * Historię naszego teatru cieni znajdziecie TU – KLIK […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: