obrazki z masy solnej

Przygotowałyśmy masę solną – standardowo, według przepisu, z którego masa solna jest cud miód, czyli N. zmieszała z sobą szklankę mąki, szklankę soli i pół szklanki wody. Część masy pozostawiłyśmy w kolorze naturalnym, pozostałą część zabarwiłyśmy przy użyciu barwników spożywczych. Ugniatając masę, Natalka, w myśl zmodyfikowanej zasady, brudne dziecko to szczęśliwe dziecko, ubrudziła siebie – to wiadomo, mnie, bym też była szczęśliwa, a na wypadek gdyby moje plamy na bluzce i twarzy nie przyniosły należytego poziomu ukontentowania, N. załatwiła też na cacy kuchnię…

Artystka w trakcie pracy znaczy się…

Nie miałyśmy celu, tak chciałyśmy pougniatać, co prawda N. coś wspominała o zrobieniu kolejnego bałwana – bałwan z masy solnej podczas zabawy masą solną jest priorytetem, sprawą nadrzędną, pozycją numer jeden na liście zadań do wykonania, misją absolutną itd. Bałwana jednak nie było…

Zatraciłyśmy się w robieniu tabliczek, obrazków czy jak je tam zwał. Praca szła nam taśmowo. Ja wyrabiałam z masy podkłady, które następnie N. zamieniała w małe arcydziełka wciskając w nie groch, słonecznik, liście, makaron literki, co było pod ręką.

Po wysuszeniu arcydziełek, a jeszcze wcześniejszym zrobieniu w nich dziurek – główka pracuje(!), przewlekłam przez dziurki sznurek i zawiesiłyam je na ścianach. Miodzio 😉

wpr_tabliczki

wpr_tabliczki5

wpr_tabliczki1

wpr_tabliczki7

„DOG” jest dziełem taty – powiem Wam, że jestem pod wrażeniem!wpr_tabliczki3

a „LOVE” jest moje – zgapiłam z taty 🙂wpr_tabliczki2_______

w temacie masy solnej zrobiłyśmy jeszcze:

zwierzątka na bazie łupin od orzechów – TU KLIKAMY

spa dla nóżek – teraz klikamy TU

oraz wielki bałagan – to dla odważnych 🙂 KLIK

Advertisements

4 komentarze

  1. Ciekawe obrazki powstały 😉

    1. Ma się rozumieć 😉

  2. Pierwszy i drugi obrazek interpretuje wyrażenie: Jak groch o ścianę? Dobrze interpretuję Państwa Artystów?:-) W dziele szanownego Taty widzę przejaw geniuszu. Proszę przekazać, że doświadczeni blogerzy widzieli i docenili kunszt.

    1. Niezmiernie się cieszę, że tak odbierasz nasze prace, to dla nas niezwykle cenna uwaga Pani Krytyk! – rzeczywiście coś w tym grochem o ścianę jest 😉 Tatko tak obrósł w piórka, że ja mu lepiej już nic nie będę przekazywała, chyba że listę rzeczy do zrobienia w domu 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: