polecamy: Muzeum Kinematografii w Łodzi

wpr_muzeum_kinematografii1

Muzeum Kinematografii graniczy z Parkiem Źródliska II, o którym to wkrótce napiszę, a który z muzeum w zasadzie żyje jak Pawlak z Kargulem. Płot ich dzieli. I tak jak Pawlak z Kargulem chcąc nie chcąc żyć koło siebie muszą, bo przecież budynek muzealny nóg nagle nie dostanie i sobie nie pójdzie a drzewa w parku się nie wykorzenią. W sumie to chyba jest im razem dobrze. Ładnie się komponują, nie gryzą się, muzeum ukulturalnia, park wycisza – idealne połączenie.

Wiecie co mi się bardzo w Muzeum Kinematografii podoba – poza wystawami of course? Budynek! 😉 Budynek muzeum jest nieźle zakręcony, dokładnie tak jak uwielbiane przeze mnie moje IV LO. Tu pomieszczenia, tam pomieszczenia, tu schowki, tam schody, tu przejścia, tu tarasy, tu klatki schodowe – po prostu wypas! Uwielbiam zakręty, zakrętasy. Nigdy nie wiesz, co będzie za rogiem, gdzie wejdziesz, gdy skręcisz w prawo, gdzie się znajdziesz, gdy wejdziesz po schodach. Miodzio.

wpr_muzeum_kinematografii5

Wystaw w muzeum jest kilka – szczegóły na stronie Muzeum (link na dole strony). My głównie urzędowałyśmy na wystawie „Pałac pełen bajek” i „Latająca maszyna” choć udało nam się liznąć i innych wystaw: „Od negatywu do kopii” , „Tajemnice planu filmowego” czy „Rówieśnik kinematografu. Magia seansów w fotoplastikonie”. Udało nam się, bo primo idąc do „Pałacu pełnego bajek” trzeba było przejść przez „Tajemnice planu filmowego”, secundo krętość ścieżek muzeum wpływała na to, że gubiąc się paradoksalnie odnajdywałyśmy co i rusz nowe sale, tertio co najważniejsze wszystko w muzeum cieszyło nasze oczy, wszystko było dla nas laików interesujące, ciekawe, dobrze wyeksponowane i opisane (!), dlatego chciało nam się zbaczać z drogi.

wpr_muzeum_kinematografii13

„Pałac pełen bajek” jest wystawą przeznaczoną nie tylko dla dzieci, jest również wystawą dla dorosłych, i to nawet gdybyśmy poszły tudzież poszli do muzeum bez swoich latorośli. Wystawa ta jest wspaniałą podróżą w czasie, podróżą sentymentalną, która przypomina o wielu bajkach, które umknęły naszej pamięci, może również służyć poznaniu tych bajek, których się nie widziało. Tak było, na przykład w moim przypadku. „Mordziaki”, „Koty, koteczki, kociaki”, ” Mamo, czy kury potrafią mówić” czy kilka innych bajek dla mnie o równie pusto brzmiących tytułach. Koniecznie uszę nadrobić zaległości!

wpr_muzeum_kinematografii11

wpr_muzeum_kinematografii7

Postaci z bajek jest naprawdę dużo – są one pięknie i różnorodnie wyeksponowane, zarówno w gablotach, jak i na planach filmowych w pełnej bądź wybiórczej scenografii. Są również plakaty, rysunki, prezentacje multimedialne, istnieje możliwość własnoręcznego ożywienia postaci filmowych. Własnoręcznie można również zmieniać scenografię pojedynczym postaciom w specjalnych (uwaga! nie wiem jak to coś się nazywa, więc będę teraz kluczyć, opisowo Wam gadać 😉 ) gablotkach posiadających z jednej i drugiej strony rolki, które podczas skręcania i rozkręcania (niczym papirus) pokazują, co mają w sobie, a mają zmieniające się tło – postać stoi, tło się zmienia. Taki fun 🙂 Z pewnością interesujące dla dziecka (mamuśka też sobie pokręciła, a co! W końcu ja też jestem dzieckiem, dużym, ale dzieckiem 😉 )

wpr_muzeum_kinematografii4

wpr_muzeum_kinematografii6

wpr_muzeum_kinematografii14

W Muzeum Kinematografii co niedzielę odbywają się spotkania edukacyjno – kulturalne, na które składa się kilka elementów: „Czytanka przed ekranem”, warsztaty plastyczne niekiedy zwiedzanie wystaw muzealnych i na koniec seans filmowy z kultowymi bajkami, na szklanym ekranie wyświetlany jest m. in. „Bolek i Lolek”, „Koziołek Matołek”, „Reksio” i inni bohaterowie rysunkowych i lalkowych filmów. Jeszcze nie byłyśmy na tych zajęciach, aż się palę by tam wreszcie pójść – do tej pory, wiecie – a to N. była za mała , a to lato było, a to obiad u dziadków, a to choróbsko… Teraz mam mocne postanowienie poprawy 😉 Koszt warsztatów, na chwilę obecną, to 12 złotych.

Ja o tych spotkaniach tak nie bez kozery, bo właśnie nie wiem, czy to na tych warsztatach czy jeszcze na jakichś innych, powstały przecudne prace stworzone przez dzieci, którym to pracom w muzeum poświęcona jest cała jedna sala! Prace są tak urocze, tak piękne, tak zaskakujące w treści, w wyrazie, w przekazie, że nie wiem, czy nie spędziłyśmy w tej sali więcej czasu niż w samym „Pałacu”. Powiem Wam, że pomysłowość tych prac mnie powaliła, nie wspominając o ich wykonaniu.

wpr_muzeum_kinematografii10

A gdy już myślisz człowieku, że wszystko obejrzałeś i możesz oddalić się na łono natury do parku, to wiedz, że jesteś w błędzie, bo na podwórku muzeum czeka nie lada gratka. Pamiętacie film „Kingsajz”? Tak, to dobrze, bo ja prawie wcale ;), ale kojarzę, że tam ktoś się zmniejszył, w jakimś świecie krasnoludków żył (sorry Gregory, nie należę do miłośników polskiego kina, w ogóle mało filmów oglądam), jak przez mgłę pamiętam jakąś scenę z wykręcaniem numeru telefonicznego… I w tym filmie, to te krasnoludki to takie małe były, nie? A przynajmniej musiały sprawiać wrażenie małych… Potwierdzam, sprawiały, mało kto nie sprawiałby wrażenia małego przy takim megabucie, megatalerzu, megasztućcach itd. Łodziaki, wiedzieliście, że takie caceczka, takie rekwizyty mamy pod nosem? Ja do niedawna nie wiedziałam… Tak to jest, całe życie w jednym mieście, a zna się go tyle, co nic…

wpr_muzeum_kinematografii2

wpr_muzeum_kinematografii3

 O! O jak obejrzane. O i tyle!

Bardzo nam się podobało i z pewnością wrócimy!

________

http://www.kinomuzeum.pl/

we wtorki można wejść do muzeum za free 🙂

powiązane posty: Muzeum Se-Ma-For: https://zabawyzn.wordpress.com/2014/05/27/polecamy-muzeum-animacji-se-ma-for-i-muzeum-przyrodnicze-w-lodzi/

tuż za rogiem znajduje się: https://zabawyzn.wordpress.com/2014/07/07/polecamy-park-zrodliska-i/

Advertisements

6 komentarzy

  1. Ja ostatnio zabrałam córkę do Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku białej. Była zachwycona.

    1. Wyznam Ci w sekrecie, że ja też bym była zachwycona 🙂 Może kiedyś i my się tam wybierzemy…

  2. Ale czadowo! Kingsajz pamiętam co nie co 😀

    1. Uff, nie jestem osamotniona 😉

  3. Zakrętasy, schowki, stare lalki, dziecięca fantazja na rysunkach – to jest coś! Ta Łódź robi się coraz bliższa.

    1. Matko, tylko żeby nie było tak, że któregoś dnia tu przyjedziecie i stwierdzisz, sorry Gregory ja tu już wszystko znam, więc robimy rząd i spadamy stąd 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: