światło chemiczne

I znowu Emilowowarsztatowo temu winni 😉 Bo rozumiecie, przegrzebuję interneta (jakiś czas temu to mieć miejsce) i napotykam się na harce, hulankę, swawolę  Emila, wieczorową porą, w basenie ogrodowym pośród, jak mnie autorka bloga – Iza – uświadomiła, świateł chemicznych. Mieni się to w w wodzie feerią barw – kolorowo, radośnie. Odpalam więc przyjaciela zwanego „allegro” i szukam. Znajduję. Zamawiam. Emilowowarsztatowo coś wspominało, że takie światło chemiczne stosowane jest podczas nocnych połowów ryb (niedużych rozmiarów jest znaczy się), ale że na zdjęciu rozmiarów nie widać, a późno było gdy światło chemiczne zamawiałam, to zamówiłam, a jakże!, światło takie, co to po oczach daje równo! Bo długość pręcika, po złamaniu którego światłość się wydobywa, wynosi nie mniej nie więcej jak 19,5 cm. Znaczy się do takiego blasku, to żadna ryba by nie podpłynęła 😉 Że mnie nie o połów ryb chodziło, więc nawet się ścieszyłam, że mam duże patyki, bo to morze możliwości się przed nami otworzyło!

Genialne to światło chemiczne być! Tyle powiem! N. bardzo przypadło do gustu, a i mnie się podoba 😉 Wieczorem światło chemiczne pokazuje się w pełnej krasie. Po przełamaniu patyczki świecą na niebiesko, różowo, żółto, zielono, pomarańczowo.

wpr_światłochem1

Zakładasz kilka na siebie i lansik 😉 Podczas naszego wakacyjnego pobytu nad jeziorami, N. i jej koleżanki niemal piszczały ze szczęścia gdy zakładały sobie fluorescencyjne bransoletki. Do szczęścia wiele nie potrzeba 😉 Żeby nie było, że tylko dzieciaczki się cieszyły – dorośli też klaskali uszami, bo ich dzieci były widoczne z daleka 😉 Uważam, że takie fluorescencyjne bransoletki świetnie się sprawdzą jako dodatek do odblasków – wiecie, bądź widoczny na drodze!

wpr_światłochem2

A jak się sprawdzają w namiocie! Po połączeniu kilku kółek, byłam w stanie przy świetle jakie dawały, przeczytać N. bajkę na dobranoc, czyli jest moc 😉 wpr_swiatłochem4

W dzień poświata bransoletek zanika (po przełamaniu patyczki świecą około 8-10 godzin), ale to nie znaczy, ze zabawa nimi jest wtedy mniej fajna. Za dnia N. tworzy z, zużytych w ciągu nocy, patyczków kompozycje kółkowe – gąsienice, łańcuchy choinkowe, kolczyki, kółka większe, mniejsze, ogromne, kręci nimi jak hula hop. Zużyte patyczki są genialnym umilaczem podróży – daję je N. i nie ma dziecka 😉 Siedzi i zawija je w te sreberka 😉

wpr_swiatłochem3

________

Koszt 100 sztuk świateł chemicznych z łącznikami wynosi pi razy drzwi 16 złotych 🙂 Szukajcie na allegro.

Advertisements

4 komentarze

  1. Och Ty :)))))
    To miłe, że tak pozytywnie sobie nami buzię wycierasz :))
    A serio – to cieszę się bardzo, że tak pięknie pociągnęliście temat i tyle radości dla dużych i małych, aż sama nabrałam ochoty na powtórki 🙂
    Może wykąpiemy się z nimi w wannie po prostu!
    Świetliście pozdrawiamy!

    1. Czemu nie? My chyba też tak zrobimy 😉

  2. Też się bawiliśmy w te wakacje takimi świecącymi patyczkami. Rzeczywiście super zabawa i dla dzieci i starców 😉 W ogrodzie na działce kilka drzew zostało przystrojonych niczym na Święta Bożego Narodzenia 🙂

    1. gdy my byliśmy na wczasach, to jeden tata codziennie stroił choinkę mokrymi majtami i skarpetami swoich dzieci 😀 widok tyleż komiczny ile dziwny…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: