perełki: wielkanocne „jaja”

Absolutnie nie w moim stylu jest opisywanie jak to my święta spędziłyśmy. Co minuta po minucie robiłyśmy, jak to wspaniale było, z kim miód i wino się piło…

Nie, to absolutnie nie w moim stylu. Pięknie było i kropka. Pięknie, bo z N.

A od zapomnienia chciałabym uchronić tych kilka słów, tych kilka sytuacji, które mogłyby ulecieć, a ja nie chcę, bo to takie perełeczki!

Zrobiłam pasztet. W nocy go robiłam, na stole w kuchni zostawiłam do ostygnięcia. Pyszniusi wyszedł, taki że aż palce lizać, ommommomm.

N.: Mama, daj spróbować.

ja: Jasne – kroję i pod nos podstawiam.

N. kosztuje, po brzuszku się gładzi.

ja: I jak, smakuje?

Tego, co usłyszałam, w życiu się nie spodziewałam.

N.: Taki… taki… szpiczasty!

Wy, wszyscy krytycy kulinarni – mam się cieszyć czy rzucać w czeluście rozpaczy?

Albo u dziadków.

– Mama, sikuuuuuuuuuuuuuuuuu!

– To szybkooooooooooo! – wooooooołam

– Nie, ja sama.

– Dobra.

I idzie do kibelka. I po wszystkim słyszę jak wylewa do toalety zawartość nocnika. Przychodzi uśmiechnięta od ucha do ucha. Więc ja też dumna i blada. Po chwili, z pewnością dłuższej niż krótszej, otwieram drzwi i stoję jak wryta. Ludzie zaciekawieni pytają: „Co jej?” I może nawet wizje zalanego, wiadomo czym, kilbelka mają, gdyby nie to, że ja się zaśmiewam do łez. Stoi i się śmieje – słyszę jak mój mąż odpowiada. No śmieję się, bo takiego „stoliczku nakryj się” to ja się nie spodziewałam zastać.wpr_kibelek_wielkanoc

– A dlaczego, hahahhaha, Ty go tak, hahahahaha, ten ręcznik tak położyłaś, buhahha? – pytam

– Żeby było zabawnie – słyszę w odpowiedzi

Punkt dla Ciebie! 🙂

A chwilę później po tejże chwili, która to była chwilą dłuższą niż krótszą, ciocię Marzenkę nogi poniosły w stronę toalety. I już, już witała się z gąską, już drzwi od toalety zamykała, gdy jak grom z jasnego nieba spadło na nią pytanie N., którą to, zupełnie nie wiedzieć czemu, Ciekawisią niekiedy zwiemy.

– Ciocia, a Ty masz dużą pitoszkę?

Dwa zero dla Ciebie 🙂

Takie to święta były!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: