ozdoby wielkanocne

Ja to taka aświąteczna jestem. Nie zachwycam się Świętami Bożego Narodzenia a już tym bardziej Wielkanocą. Męczą mnie te suto zastawione stoły, to wciskanie w człowieka: „no zjedz jeszcze! no zjedz!”, to siedzenie, to bycie taaaakim miłym, ten włączony telewizor i to samo rok w rok narzekanie: „święta i jak zwykle nie ma co obejrzeć!” – to po co włączasz, ja się pytam. Męczy mnie ten pęd zakupowy, to, że trzeba coś przyrządzić, że trzeba posprzątać, że pościel zmienić, że okna umyć, że kurze wytrzeć, że firanki powiesić, że w ogóle zachlastać się, bo tak!

Odkąd jest N., że tak powiem, trochę się ze świętami zaprzyjaźniłam. Polubiłam wspólne robienie kartek, malowanie pisanek, robienie kogucików, polubiłam baranki i kurczaczki – polubiłam to, z czym dzieciom kojarzą się święta Wielkiej Nocy. W ostatnim czasie trochę z N. popracowałyśmy, to i tamto zrobiłyśmy, popracowała również babcia, która cuda cudeńka nam, pardon Natalce, zrobiła, przyniosła.

By te cudności nie poszły w zapomnienie i przetrwały trochę dłużej niż kilka dni, zostawię je tu w postaci zdjęć i ciepłych słów. Najpierw pokażę moje i N. cudeńka, cudeńka od babci zostawię na deser 😉

Zaczęło się od robienia kartek wielkanocnych. Spod naszych rąk, a właściwie głównie spod rąk N., kilka takich kartek wyszło.

wpr_kartkiwielkanocne

wpr_kartkiwielkanocne3

wpr_kartkiwielkanocne4

wpr_kartkiwielkanocne5

wpr_kartkiwielkanocne6

Robimy też wprawki przed piątkowo – sobotnim „poważnym” malowaniem jaj, trenując tę trudną sztukę zdobnictwa na jajach styropianowych. Na poniższym zdjęciu N. maluje jaja lakierami do paznokci, ale używałyśmy też klei z brokatem, w zamyśle mamy użyć plasteliny, chcemy też na prawdziwych jajach pobawić się magią, wpierw rysując na jajkach obrazki świecą a później wywabiając rysunki w barwnikach. Jak nam się będzie chciało, to może nawet okleimy jajko – jedno, bo przecież nie kilka jajek, małymi zwiniętymi kuleczkami bibuły. Ilość pracy potrzebna na wykonanie takiego jaja jest odwrotnie proporcjonalna do pokładów cierpliwości N., stąd tylko jedno jajo wykonane taką techniką 😛 A jak nam się nie będzie chciało, to na lenia ufarbujemy jaja i też będzie dobrze!

wpr_jajka

Dzisiaj zrobiłyśmy też kogutka. Kogutka, którego podstawą jest oczywiście jajo. Ale oprócz jaja (styropianowego, kurzego, wydmuszki) do zrobienia kogucika, przyda się czerwony papier, klej i sztuczne pióra. Wycinamy dziób, grzebień, skrzydła. Przyklejamy oczy, pióra i „kukuryku na patyku” gotowy.

wpr_wielkanoc1

wpr_wielkanoc2

wpr_wielkanoc13

wpr_wielkanoc12

A teraz cudeńka od babci. Wszystko z włóczki własnoręcznie przez babcię zrobione!

Tam ta da dam!

Jajeczka!

wpr_wielkanoc8

wpr_wielkanoc9

Kury!

wpr_wielkanoc

wpr_wielkanoc3

wpr_wielkanoc7

Zające!

wpr_wielkanoc4

I koszyk, koszyczek, koszyczunio!

wpr_wielkanoc10

wpr_wielkanoc11

Ach! Ach! Miodzio! Wspaniałości! Takie święta, to ja rozumiem!

Wesołego Alleluja!

Reklamy

2 Komentarze

  1. ja też bym się chętnie strawą duchową osobistą zajęła, ale trzeba i te jaja malować;-) Dla dzieci. I ja też to zaczynam lubić, bo jak się widzi te ich uśmiechnięte paszcze, to można i z pół kurnika przemalować;-) Pozdrawiam i mimo wszystko odpoczynku też życzę!

  2. […] Zachęcam też do zapoznania się z naszym ubiegłorocznym wpisem – wtedy to się działo 😉 KLIK […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: