przeplatanka

Przeplatankę mamuśka zrobiła. I chciała o tej przeplatance mądrze a do tego z polotem, z jajem napisać, ale jedyne co mi na daną chwilę o pleceniu do głowy przychodzi, poza „kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata”, to stwierdzenie pleść trzy po trzy. Pozwolicie zatem, że zacznę snuć, żeby nie powiedzieć pleść, swą opowieść.

Przeplatankę robi się banalnie. Kawałek tektury – u nas formatu A4 – okleiłam z dwóch stron białym papierem. Nie jest on konieczny, ale w naszym przypadku jak najbardziej był(!), gdyż mamuśka wizję miała. Po oklejeniu, trzeba wziąć śrubokręt gwiazdkowy i tymże śrubokrętem kręcić w lewo, w prawo, żwawo aż powstanie dziurka. I tak kilka razy.

wpr_przeplatanka1Jak mówiłam wizję miałam – więc ja te dziurki to nie tak, hop siup, robiłam, gdzie popadnie, tylko zgodnie z planem, który to siedział w mojej głowie. A siedział tam cukierek. A cukierek składa się z okrągłego środka i dwóch trójkątów po bokach, więc tak tym śrubokrętem działałam, żeby zamierzony kształt osiągnąć. Po zrealizowaniu pierwszej części planu, przystąpiłam do części drugiej – bo muszę podkreślić, że plan był niezwykle skomplikowany! Druga część planu polegała na namalowaniu kolorowych obwódek wokół figur geometrycznych, o których przed momentem wspominałam. Niebieskim kolorem koło, zielonym i różowym poszczególne trójkąty. I to nadal nie wszystko. Następnie musiałam wziąć trzy sznureczki w kolorach figur i te trzy sznureczki przełożyć przez dziureczki – jeden sznurek w jedną dziurkę. A jak sznurek przeszedł, to na końcu „trza” było supełek zawiązać, żeby sznurki tak samo jak łatwo weszły, tak samo łatwo nie wyszły 😉 Końcowym etapem było przyczepienie do sznurków drucików kreatywnych w celu ułatwienia przeplatania. I stwierdzam, że patent ten jak najbardziej działa. Ot, i cała robota!

wpr_przeplatanka2A małe rączki, małe paluszki ćwiczą, wkładają, ciągną, kombinują, pracują. Oczka zależności widzą, że niebieski sznurek do niebieskiej dziurki, różowy do różowej, zielony do zielonej. I taka cisza i spokój przy tym, i skupienie na twarzy, znak że i koncentrację trenujemy! Ile korzyści z takiego niepozornego „ciukielećka”!

wpr_przeplatanka5

wpr_przeplatanka3

wpr_przeplatanka6

wpr_przeplatanka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: