cyferkowa ścieżka

Dzisiaj to, co moja Tygryskowa lubi najbardziej – brykanie rzecz jasna. N. bryka wszędzie – jak Bozia da, to na trampolinie a jak Bozia nie da, to po łóżku też się świetnie skacze. A że Bozia częściej nie daje niż daje, to łóżko zaczyna skrzypieć… Po górkach wszelakich na placach zabaw też skacze się nie najgorzej. Nie najgorzej? Co ja za głupoty wypisuję! Nie najgorzej! Zabawne, doprawdy. Skacze się rewelacyjnie, szczególnie jeżeli wezmę pod uwagę plac zabaw w ulubionym centrum handlowym N. – w Porcie Łódź. Są tam takie trzy góreczki – jej góreczki! Jest N – są góreczki – nie ma N. Tak to się mniej więcej przedstawia 🙂

Dlatego zabawa, której genezy nawet już nie pamiętam, musiała się sprawdzić. O! Przypomniała mi się – ta geneza. To teraz muszę powiedzieć, choćbyście nie chcieli słuchać. Bo ze mną to jest tak, że  jak sobie przypomniałam, to już muszę powiedzieć, bo przecież nie na darmo sobie przypomniałam. 🙂 W dodatku czasem (podkreślam – czasem) gaduła ze mnie wychodzi, i to w dodatku taka, która do Warszawy przez Gdańsk jedzie. Więc rozumiecie ten tego… zaczynam. Z tą genezą to było tak, że przypomniało mi się jak latem wyrysowałyśmy na dworze grę „chłopczyka” czy jak kto woli „grę w klasy” i po tym chłopczyku, że się tak wyrażę skakałyśmy. Kojarzycie? Jak nie, to tu możecie zerknąć – KLIK. Pomyślałam sobie, żeby takiego „chłopczyka” zrobić N. w domu – z poprzyklejanych do podłogi kartek papieru. Ale jak już kartki miałam, to stwierdziłam, że strasznie duży ten „chłopczyk” będzie, i że na „6” i „7” może być N. ciężko rozkraczyć nogi, więc postanowiłam zrobić ścieżkę podobną do tej, jaką podążała Dorotka w „Czarnoksiężniku z Krainy Oz”. No prawie 😉

Naszą ścieżkę tworzy 10 kart z wypisanymi numerami od 1 do 10. Karty są ułożone, tzn. przyklejone do podłogi, w kolejności. Zabawa – najprostsza w świecie. Skaczemy i liczymy. Liczymy rosnąco i malejąco. Liczymy i skaczemy co dwa numery. Bawimy się w stawanie na konkretnej cyfrze wypowiadanej przeze mnie bądź przez N.

Wiecie co jest w tej zabawie najlepsze? To, że nie wiadomo kiedy i jak cyferki wchodzą do główki, ot tak! 🙂

wpr_skakanie i  liczenie1

wpr_skakanie i liczenie

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: