balony wodne w kąpieli

Jak karnawał, to muszą być balony, balony, balony! W łazience, dla przykładu. Takie napełnione wodą i wrzucone do kąpieli 😉

wpr_balonywwannie2Że one rewelacyjne są, to my już wcześniej wiedziałyśmy. Pierwszy kontakt z nimi latem miałyśmy. KLIK. O! Nawet wówczas napisałam, że „w domu nie sięgnęłabym po tę zabawę, chyba, że pod prysznicem”. No i proszę. Jest prysznic, są balony, przepowiednia się spełniła. Buhaha.

Zabawa przednia. Dalej ugniatanie, ściskanie, rozgniatanie, mięcie jest w cenie. Niczego sobie jest też rzucanie balonów z wysokości, czego skutkiem jest gromki śmiech zainteresowanej. Deptania też próbowałyśmy i też polecamy. Jedynie nie siadałyśmy na nich, ale spokojnie wszystko przed nami! Na jednej, dwóch, trzech kąpielach z balonami zabawa się nie skończy. Gwarantuję. 😉 Liczyć balony można, więc je liczymy. Bo to istotna sprawa, ile balonów wskoczyło do kąpieli i czy tyle samo wyskakuje na koniec. I o kolorach rozmawiamy choć nie namiętnie, bo kolory to N. ma w małym paluszku. 😉

wpr_balonywwannie

Takiego bykasa też mamy. Mamuśka była ciekawa, ile wody pomieści zwykły balon… Wszystkie pozostałe balony są balonami typowo wodnymi. I teraz już wiem, ze może dużo pomieścić. 😉

wpr_balonywwannie3

wpr_balonywwannie4

wpr_balonywwannie1Kolorowo, odlotowo, sensorycznie i z wodą. Czego chcieć więcej?! Polecamy.

Advertisements

One comment

  1. Moja Dusia uwielbia wszelakie atrakcje w trakcie kąpieli więc któregoś razu dam jej balony 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: