ku pamięci: on to ma z nami dobrze

Ze specjalną dedykacją dla tatki!

My – ja i N. – to takie kochające jesteśmy. Kochamy swoich mężusiów. Ja kocham swojego i N. kocha swojego. A że ten jej mąż i ten mój mąż, to jeden i ten sam mąż, to oznacza to tylko tyle, że bardzo go kochamy. Podwójnie. Że tą miłością jest otoczony z każdej strony.

Niech te cztery poniższe sytuacje będą tego najlepszym dowodem!

Nasz mężuś, tatko leży na łóżku, wzrok utkwiony w telewizor. Na linii łączącej tatkę z tv stoi stolik N. Nie przeszkadza mu ten stolik, bo jaki wzrost człowieka, taki stolik. A że N. metr ma, to i stolik mały.

Wszyscy szczęśliwi.

W tym samym czasie mamuśkę tknęło. Po raz kolejny postanowiłam udowodnić tatce, jaka jestem wspaniała i zabrałam się za szycie bezrękawnika, który to jakiś miesiąc wcześniej zdało się tatce rozerwać. Wraz z igłą i nitką wyciągnęłam cały swój „niezbędnik młodej krawcowej”, którym to sprzętem zajęła się N. Tasiemki, nitki, guziki. Raj na ziemi.

I znowu wszyscy szczęśliwi.

A ten tatko tak patrzy i patrzy w ten telewizor aż N. żal się zrobiło, że ona tak tylko tymi tasiemkami…

N: Mamo, mogę obejrzeć piosenki? (czyt. obejrzeć bajkę)

To taki, powiedzmy, skrót myślowy, aktualny po dziś dzień.

ja: Możesz.

N.: To włącz.

To rzucam ten bezrękawnik. Szycie nie zając, nie ucieknie. W końcu rozdarcie ma dopiero miesiąc. Idę po laptopa. A tatko cały czas leży na łóżku i wzrok w ten tv, a pomiędzy nimi ten stolik, który to nie przeszkadza w oglądaniu.

I nagle mamuśka tę harmonię zaburza. Kładzie laptopa na ten stolik. Bo bajka, trzeba dodać, jest w komputerze. Włączam.

T: Ale… ale… dlaczego Ty go tu stawiasz?

ja: Bo N. tu ogląda.

Zdziwienie… Szok… dezorientacja…

No tak, tatko przegapił moment zmiany miejsca oglądania bajek. Nie było tatki w domu, z kolegami był na działce. Mógł nie wiedzieć. Przed tatki wyjazdem laptopa stawiałyśmy na dużym stole, w trakcie jego pobytu zaczęłyśmy stawiać na małym stoliku. Niby nie nasza wina, że on nie wie, ale co tam, przecież my takie kochające dziewczyny jesteśmy, wybaczymy mu to faux pas. W końcu tak bardzo go kochamy!

N.: Tata, wstań! – woła N. i już ładuje swoją małą dupkę na łóżko.

N.: Tataaaaaaa….

Tatkoooo się podnosi. Komputer odpalony. To ja głos w telewizorni wyłączam.

T: Ale … ale dlaczego Ty mi głos wyłączasz?

No jak to dlaczego? – myślę sobie – Bo mamuśka takiego rezonansu nie lubi. Z prawej buczy, z lewej buczy – zwariować można.

– No jak to dlaczego? – teraz już odpowiadam – Przecież N. nic nie będzie słyszała.

Tatko zrezygnowany. Nie wiem, czy bardziej do siebie czy bardziej do nas, mądrości życiowe wypowiada: „A w pracy mówili mi: <będziesz miał dziecko, będzie fajnie…>”

Ależ tatko jest fajnie! Jest i to jeszcze jak!

Tatko tak tylko mówi, bo w gruncie rzeczy wie, że jest fajnie. Gdzie on by takie dwie superdziewczyny znalazł? No gdzie?

T: Dziewczyny, ja to Was muszę kochać!

T: To ja pójdę pozmywać. Ciężkie jest moje życie…

I nadal wszyscy szczęśliwi! Tatko zmywa, ja szyję, N. ogląda bajkę 🙂

Mamuśka zarządziła wyjadanie rzeczy z zamrażalnika. Osobiście zrobionej wędlinki, fasolki po bretońsku, bigosiku i innych rarytasików. Hasło brzmiało: „Nie kupujemy, opróżniamy zamrażarę!” Ale tatce żółty serek i wędlinka ze sklepu się zamarzyła…

Jemy obiad. Obgaduję z N. wyjście na plac zabaw, który to jest za ryneczkiem, i na którym to ryneczku budki z wędlinkami i z nabiałem są.

T: Jak będziecie przejeżdżały przez ryneczek, to kupcie ser…

N.: Co?

ja: Co?

T: Kupcie ser, wędlinę…

ja: Co ten tatko gada? Chyba ma gorączkę. (A tatko faktycznie przeziębiony był). Gada jakieś głupotki.

T: Kupcie ser, wędlinę…

ja: Majaczy w malignie. N., sprawdź, czy tata ma gorączkę.

N. dotyka czoła tatki.

N.: Tak, ma gorączkę.

Czyli trzeba mu wybaczyć. Nie wie, jak bardzo grzeszy! Kochamy Cię!!!

Znajomi zapowiedzieli się z wizytą. A mieszkanie jak po przejściu trąby powietrznej. To ja posprzątam – wychodzę z inicjatywą – a Ty idź z N. na spacer. Nie, nie – deklaruje się tatko – to Wy idźcie na dwór, a ja już posprzątam.

OK

Dwie i pół godziny bawimy się. Karmimy wiewióry, bujamy się na huśtawce, chodzimy po górkach, jeździmy na wywrotce, ganiamy się. Wracamy do domu. Puk, puk. Tatko otwiera nam drzwi. Jakiś zziajany, spocony…

Fiu, fiu jak przejaśniało –  i zaczynam wyliczać – Widać wieszak na ubrania…

I podłogę umyłem – dodaje tatko.

Ale ściany brudne – podsumowuje N.

Widzisz tatko, nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej!

Taka sytuacja. Laptop na łóżku. Włączony. Przed laptopem poduszka. Znaczy się tatko z niego wcześniej korzystał, bo tylko on korzysta z laptopa na leżąco kładąc sobie pod klatę poduszkę. Przecież tak  jest meganiewygodnie! Za poduszką siedzi tatko i kanały w telewizorni ustawia, bo nowe doszły.

N.: Tata, ja chcę popisać! Tata, ja chcę popisać! Tataaaaa, ja chcę popisać!

T: Za chwilę, bo ustawiam programy.

N. zdążyła się już nauczyć, że kropla drąży kamień nie siłą lecz częstością padania, dlatego nie odpuszcza.

N: Tata, ja chcę popisać! Taaaata, ja chcę popisać! Tataaaa, ja chcę popisać! Tata, ja chcę popisać! Tataaaaaaaa, ja chcę popisać!

Co poskutkowało osiągnięciem celu.

T: Już!

N.: Tata, posuń poduszkę.

To tatko przesuwa.

N.: Jeszcze.

To tatko jeszcze przesuwa.

T: No, już.

N.: Jeszcze! – a po chwili namysłu dodaje – Tata, idź do swojego pokoju. Tata, idź do swojego pokoju!

T: A dlaczego mam iść do siebie?

N.: Bo się musisz odstawić od mnie (tak właśnie mówi „od mnie”).

A jakby tatko nie zrozumiał, co jego najukochańsza kobietka powiedziała, to dodała: „Napiszę to!” I już zawzięcie klika na klawiaturze i artykułuje to, co pisze:

„Odstaw się tato od mnie za chwilę!”

Czaisz tatko? 😉

Tatusiu KOCHAMY CIĘ!

Twoje najukochańsze dziewczyny

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: