toaletka

Toaletkę zrobiłam. Bo to takie dziewczyńskie, fajne i inne od stania przy garach – oczywiście kuchni naszej nie ujmując. Kuchnio, rozumiesz?

Kuchnia rozumie, bo kuchnia też kobieta i wie, że my kobietki to czasem lubimy poczuć się jak w filmie. Nosek pudrować, pazurki piłować, włoski poczesać i to wszystko w miejscu do tego stworzonym. No bajka!

A bajka zaczęła się tak:

wpr_toaletka

wpr_toaletka1później było już tylko lepiej:

wpr_toaletka2

wpr_toaletka3

wpr_toaletka6

wpr_toaletka5

 

 

wpr_toaletka4

wpr_toaletka8

wpr_toaletka7Nieskromnie powiem, że uwielbiam tę toaletkę. Jej wygląd. To połączenie różnych deseni. Tak, to mnie w niej uwiodło najbardziej. Te cętki pumy, mieniące się serduszka, szarość nóg… bosko! A lampki to taka kropeczka nad „i”, dopełnienie całości. No cudo, cudo, cudo. Że też ja takiej nie mam…

Reklamy

8 Komentarzy

  1. ale cudna… 😀
    całe moje dziewczyńskie życie marzyłam o toaletce… zrobisz mi taką? 😉

    1. dla Ciebie wszystko! 🙂

      1. aaaa! ❤

  2. Ja się zastanawiam skąd Ty masz te pomysły !
    aktualnie cierpię na brak toaletki więc trzeba złożyć zamówienie 😉

  3. AgaMamaDusi · · Odpowiedz

    Brawo – super wygląda 🙂

  4. To dla mamy czy córki?
    🙂

    1. Jak córka nie widzi, to dla mamy jak najbardziej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: