twórczość własna: „Wiewióreczki”

Wszystkie moje wierszyki są dla niej, dla N., ale ten to tak w szczególności, bo ona tak je – wiewióry – kocha a ja tak kocham ją, że nie mogłam tego dla niej nie napisać!

„Wiewióreczki”

Trzy małe wiewióreczki

miały plan – by wziąć saneczki.

By na sankach zjeżdżać z górki,

by ulepić śnieżne kulki.

Zjeżdżać z górek – świetna sprawa!

Lecz w tym tkwi ambaras,

jak dojechać do tych górek,

kiedy każdą parzy sznurek?

Pierwsza ciągnąć nie będzie, bo jej marzną łapki.

Druga ciągnąć nie chciała:

„Ja jestem taka mała, takie wątłe stworzenie…

Ciągnięcie sanek? Doprawdy nieporozumienie!”

Trzecia oburzona:

„Że co? Że znowu ona?

Że ma ciągnąć sanki? A na tych sankach koleżanki?

I że przez całą drogę? Nie! Nie mogę!”

I tak – raz, dwa… Raz, dwa, trzy!

Na sankach trzy wiewióry siedziały.

A górki jak daleko były, tak nic się nie przybliżyły.

Pierwsza na drugą,

druga na pierwszą,

pierwsza na trzecią,

trzecia na drugą

i tak się patrzą jedna na drugą!

I nawet nie wiadomo – która?

Rzuciła śnieżką i już awantura!

Powietrze świst przecina, echo śmiechy niesie.

Pierwsza, druga, trzecia śnieżyna…

Zabawa się rozpoczyna!

I tyle wyszło z tego zjeżdżania…

Bójka na śnieżki od samego rana!

wpr_wiewiórki

Advertisements

2 komentarze

  1. Kobieto, zdolniacha z Ciebie! Urocza wierszowana opowiastka 🙂

  2. Brawo… Zdolniacha z Ciebie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: