kuchnia po metamorfozie

Czy Wy jeszcze pamiętacie naszą kuchnię z kartonów? O tę, którą widać na poniższym zdjęciu? Czy Wy wiecie, że ona nadal bez żadnego uszczerbku na zdrowiu stoi w naszym mieszkaniu? Twarda sztuka! By sprawić jej i nam przyjemność, postanowiliśmy ją podrasować. Taty-to-pomysł-był! 🙂 Z początku nie byłam do niego przekonana (do tego pomysłu znaczy się, bo N.-owy tata to mnie od 10 lat przekonuje), nosem kręciłam, że karton sam w sobie piękny itd. Ale! Ale! Pędzle poszły w ruch i bibuła poszła w ruch, i taśmy klejące, i papier kolorowy, i folia bąbelkowa i… I powiem Wam – fiu!, fiu! – takiego widoku to ja się sama nie spodziewałam!

kuchnia przed metamorfozą:

wpr_kuchnia6i po metamorfozie:

wpr_kuchnia_met1

półeczka na przyprawy i pojemnik na sztućce:

wpr_kuchnia_półkamikrofalówka przed metamorfozą:

wpr_kuchniai po metamorfozie:

mikrofalówkapiekarnik przed metamorfozą:

wpr_kuchnia10i po metamorfozie:

wpr_kuchnia_piekarnikzlew przed metamorfozą:

wpr_kuchnia12i po metamorfozie:

wpr_kuchnia_zlewi zabawa, zabawa, zabawa!

Przed i po metamorfozie taka sama, ale jednak bardziej kolorowa!

wpr_kuchnia_zabawa3

wpr_kuchnia_zabawa

wpr_kuchnia_zabawa2

wpr_kuchnia_zabawa1

Gdyby kogoś poczuł nieodpartą pokusę przeczytania postu ze starszą wersją kuchni, to zapraszam TUTUTUTUTUTU

Jakaś mądra pointa? Kartony kochajcie! N.-ową mamę wychwalajcie! Post udostępniajcie! A Bozia w dzieciach, to Wasze dobro, Wam wynagrodzi! 🙂

Advertisements

11 komentarzy

  1. Ciocia D. · · Odpowiedz

    Uwielbiam Twój styl pisania 😀 wychwalam!
    A metamorfozę to i N. przeszła, widać po długości włosków 🙂 słiiiit

    1. Ta długość, to ciekawe na jak długo? 😉 Po przekroczeniu magicznego czasu, który to czas odmierza N., włosy irytują ją do tego stopnia, że trzeba je ściąć.

  2. Kuchnia po metamorfozie prześliczna… taka kolorowa… i w ogóle super 🙂

  3. Ja już pod tamtą pisałam, że jestem pod jej wrażeniem, ale ta jest jeszcze bardziej odjazdowa 🙂

  4. Biegnę do Was po długiej przerwie 🙂
    Kuchnia wciąż wywołuje we mnie zachwyt, sama bym się nią pobawiła!

    1. Widziałam, że dłuuugo Was nie było. Zaglądałam Ci ja do Was a tam cisza… Wszystko dobrze?

  5. […] Toaletkę zrobiłam. Bo to takie dziewczyńskie, fajne i inne od stania przy garach – oczywiście kuchni naszej nie ujmując. Kuchnio, rozumiesz? […]

  6. […] Naszą kuchnię pamiętacie? “Pamiętamy!” Ale tak wiecie, dla spokoju sumienia – KLIK – ta właśnie. I te sztućce misternie stąd i stamtąd zbierane, wykwintne, niczym Gerlach, […]

  7. […] Naszą kuchnię pamiętacie? “Pamiętamy!” Ale tak wiecie, dla spokoju sumienia – KLIK – ta właśnie. I te sztućce misternie stąd i stamtąd zbierane, wykwintne, niczym Gerlach, […]

  8. Sama radość !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: