ku pamięci: literka „M”

W ostatnim czasie N. bardzo ubolewa nad faktem, że nie potrafi tak pisać jak mama.

– A ja tak nie potrafię… – i wykrzywia usta w podkówkę.

Mój słodziak! 🙂

Ale niedawno… uwaga(!) buduję napięcie… malujemy, piszemy, esy floresy tworzymy, gdy wtem N. woła:

– Mamo, napisałam literkę „M”!

Patrzę w tę jej kartkę i rzeczywiście stoi jak wół – „em”. „M” jak mama. N. pęka ze szczęścia i z dumy! Ja też!!! Ja też!!!

wpr_lietrkaM

Bo to, że jej się to „M” udało napisać, to wiadomo przypadek (choć jakże miły), ale to, że potrafiła nazwać literkę, którą napisała, przypadkiem już nie było! Zabawa alfabetem temu winna – tym alfabetem KLIK.

Serce rośnie!

Reklamy

2 komentarze

  1. Niedługo napisze całe słowo „mama” i wtedy to będziesz pękać z dumy 😉

    1. Wtedy to się chyba rozpłaczę… ze szczęścia of course 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: