ku pamięci: rysunki N.

Dawno, dawno temu, bo aż 8 maja to było, malowałyśmy z N. farbami. Prace jak na geniusza przystało zawsze powstają w ekspresowym tempie. Kartka – energiczne ruchy pędzlem – jedna, dwie plamy, kreski, odrzucenie kartki, wzięcie następnej – znów jeden, dwa, góra kilka pociągnięć pędzlem, odrzucenie kartki, wzięcie następnej itd. itd. I tak w tym ferworze pracy, odrzucając na bok kolejną pracę, N. oznajmiła:

– Kopalka.

10 sekund później była już kolejna praca:

– Śmiecialeczka.

To ja zbieram te dwie prace, w które N. mnie, jak się okazuje, ignoranta sztuki 🙂 wtajemniczyła. Podpisuję je, opatrzam datą i chowam do teczki z innymi pracami. Od 8 maja N. dwa razy te prace widziała. Raz w lipcu i drugi raz dziś.

– A co tu narysowałaś? – pytam

– Śmiecialeczkę! – odpowiada bez chwili zastanowienia. A ja rzeczywiście trzymam w ręku tę „Śmieciareczkę”.

 – A tu? – dopytuję i pokazuję koparkę.

 – Kopalka!

Zbieram szczękę z podłogi. Ziemia do mamy! Ziemia do mamy! Nie mogę wyjść z podziwu, że ona te prace rozpoznaje. Tym bardziej, że nie poświęciła im zbytniej uwagi podczas ich tworzenia, a miało to miejsce 5 miesięcy temu! Wiecie, dopiero po tym zdarzeniu dotarło do mnie, tak naprawdę dotarło, że to, co dla mnie jest esem floresem, dla niej jest konkretnym kształtem(!), konkretną rzeczą(!), przedmiotem(!), który ukazuje w taki sposób, w jaki potrafi . W naprawdę piękny sposób. Szkoda tylko, że ja – dorosła – zatraciłam sposób patrzenia na tę sztukę… To trochę tak jak w „Małym Księciu”… My, dorośli, widzimy kapelusz, a dzieci słonia połkniętego przez węża boa…

Muszę się jeszcze wiele od Ciebie, córeczko, nauczyć!

A o te dwa rysunki cała rzecz się rozbija:

wpr_śmieciareczka

wpr_kopareczka

Reklamy

4 komentarze

  1. Rozbrajające jest Natalka! I wiesz, ten post uświadomił mi, że i u nas było kilka takich sytuacji. Może rzeczywiście to jest tak, że dla nas jest coś białe, albo czarne, a dzieci widza szerzej, we wszystkich barwach.

    Pozdrawiamy serdecznie Zdolniachę i Jej Mamę!

    1. Dzieci mają fantastyczną pamięć i jeszcze bardziej fantastyczne umysły. Codziennie się o tym przekonuję 🙂

      Trzymajcie się cieplutko!

  2. Od razu widać , ze to koparka:)
    U nas też cała teczka podpisanych dziecięcych „arcydzieł” i bardzo podobne przemyślenia:)
    Cudowna dziecięca rzeczywistość – kiedy my z niej wyrosłyśmy???

    1. Nie wiem, przecież cały czas pamiętam jak chodziłam po drzewach 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: