latawiec z liści

– N. idziemy na dwór?

– Za minutkę….

Minutki mijają jedna po drugiej, a N. jak nie chciała iść na dwór, tak dalej nie chce. Chyba obie nie możemy się przestawić na tę piękną, złotą jesień z temperaturami nieprzekraczającymi 10 stopni w dzień i przymrozkami w nocy!

Ale gdy już zaszczycamy dwór swoją obecnością (co suma sumarum nie zdarza się tak rzadko), to staramy wycisnąć się z tej jesieni, ile tylko się da i tak się bawimy:

wpr_latawiec

wpr_latawic1

A co to? A latawiec z liści! Fajny Ci on, bo zmusza do biegania. A jak człowiek biega, to mu cieplej 🙂 A jak człowiekowi cieplej, to i weselej itd.

Przy jego wykonaniu, polecam mieć nici. Nie jest to warunek konieczny, bo z samych liści też da się go zrobić, ale… liść z liściem nitką związany jest zdecydowanie bardziej trwałym połączeniem. To tak z doświadczenia wiem.

Reklamy

3 Komentarze

  1. Zimno zrobiło się stanowczo zbyt szybko, pobiegamy więc za waszym przykładem 🙂

  2. Świetny pomysł z tym latawcem !

  3. Wiesz co? Jutro wypróbujemy na spacerze. Jak tylko zobaczyłam latawiec to wiedziałam, że Kubusiowi się spodoba!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: