nauka kolorów

Ostatnio było o nauce kształtów. A właściwie o zabawie, przy okazji, której kształtów można się nauczyć. Dziś trochę o zabawie w kolory. Bawiąc się w nią chciałam, by N. utrwaliła i usystematyzowała sobie nazwy podstawowych barw: czerwonego, niebieskiego, żółtego i… zielonego (pojęcie „podstawowe barwy” nie ma dla mnie takiego samego znaczenia jak dla wszystkich plastyków i innych osób ze sztuką związanych ;))

wpr_kolory

By nie było nudno i by N. już po pierwszej sekundzie nie rzuciła mi spojrzenia w stylu: „you’re joking, right? segregować to ja nie będę…”, musiałam N. sposobem podejść… Czy ktoś oprócz mnie pamięta, że to całe „podchodzenie”, to dlatego, że N. zabaw w segregowanie nie lubi? Nuda i tyle! Ale że matka uparta jest, to postanowiłam spróbować 🙂 I co? I sukcesy mamy! Nie dość, że nakrętki posegregowane, to kolory gruntownie powtórzone i zapamiętane (przynajmniej na dziś ;)) A cały trik, dzięki któremu zabawa się udała, polegał na podstawieniu naczyń pod wyloty rur – w naszym przypadku każdy z innego materiału. Wypadające nakrętki raz robiły dużo hałasu (i wcale nie o nic, bo metalowa miska, to nie takie nic ;)), innym razem cichutko uderzały o dno wiklinowego koszyka. I to” forte” i to „piano” napędzały nam dziś zabawę.

wpr_kolory1

A tak na marginesie, czy ktoś pamięta inną, jedyną oprócz dzisiejszej, zabawę w segregowanie, w której N. czynnie brała udział? Podpowiedzi szukajcie tu 🙂

Reklamy

One comment

  1. Fajna zabawa i ja także używam pojęcia „podstawowe kolory” nie tak, jak plastycy, hehe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: