perełki: „empatia”

Wczoraj. Wyszłam z N. tylko po chleb. Tylko. Ale… tak jakoś wyszło 🙂 że kupiłam i kalafiora i brzoskwinie, i maliny, i… I jak to zwykle bywa z jednej torby zrobiło się toreb „n”. Drepczemy powoli do domu.

N.: Dużo masz tych toreb…

Celna uwaga!

Ja: Tak, dużo.

N.: Ciężkie?

Ja: Oj, ciężkie!

N. zadziera swoją małą główkę do góry, spogląda na mnie. Czyżby… czyżbym współczucie w jej oczach widziała? Już mam jej tłumaczyć, że mama da radę, że te torby nie takie ciężkie na jakie wyglądają… A ona… a ona patrząc tak na mnie, ot tak po prostu stwierdza:

N.: Cienka jesteś

Ja: Co? Cienka jestem????

N.: Taa…

To rzeczywiście dziecko mi współczuło. Nie wiem, doprawdy nie wiem, skąd takie „mądrości” wchłonęła!

Reklamy

2 Komentarze

  1. Przeczytałąm cały Twój blog, jest rozbrajający 😀 Szczególnie dział „perełki”.Masz mega zabawną i kreatywną córeczkę 🙂 Pozdrawiam

    1. Cóż mogę powiedzieć: serce rośnie po przeczytaniu takiego komentarza! Dziękuję. A co do N., to przez skromność nie zaprzeczę 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: