zakopywanie w piasku

N. z tatą (mama była w tym czasie w pracy) łapała od rana gorące słońce 🙂 Chyba jedno z ostatnich w tym roku… Z relacji taty wiem, że N. szalała, oj szalała. A najwięcej w piaskownicy. Ku swojej uciesze, w owej piaskownicy, buty mogła zdjąć i doznań wszelakich swoim stopom dostarczyć. A zakopywanie w piasku to jeden z punktów obowiązkowych!

wpr_piasek

Patrząc na tę zabawę, przypomina mi się, jak na plaży zakopywałyśmy się z N., obowiązkowo od stóp po szyję! To dopiero była frajda! Najbardziej w tym zakopywaniu śmieszyło mnie, gdy moja pani inżynier znajdywała nie zasypane miejsce na moim ciele i mówiła: „jeszcze tu!” 🙂

wpr_piasek2

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: