N. ogrodniczką

Upały, upały, upały… jak by to powiedział Maruda: nie cierpię upałów! Czy N. jest podobnego zdania? Ciężko powiedzieć. Każdą pogodę przyjmuje na klatę i tyle. Jeszcze.

By jednak N. było trochę chłodniej i by urozmaicenie od placu zabaw miała, w tym tygodniu, tata każdego ranka zabiera N. na pobliską działkę (działka a właściwie ogródek działkowy należy do dziadków N.). Mama w tym czasie, w pracy, kasę trzepie, jak by to powiedziała N.

Z opowieści wiem, że to był strzał w dziesiątkę! Działka robi furorę! I nie jedną, nie dwie a wiele zabaw N. sobie na działce znalazła. W wielu z nich woda jest głównym rekwizytem – czemu mnie to nie dziwi?

To co, zaczynamy?

3, 2, 1 start!

wpr_działka

Gdy pora była na to odpowiednia, z myślą o N., babcia z dziadkiem zasadzili truskawki i poziomki. Cały raz N. te krzaczki widziała – na więcej razy jakoś się nie składało. I teraz owe truskawki i poziomki doczekały się lepszych czasów. N. dba o nie jak rasowa ogrodniczka. Codziennie je podlewa. W zamian truskawki  odwdzięczyły jej się owocami – na razie skromnie, bo dwoma, ale od czegoś trzeba zacząć. Jedną z tych niechemicznych, nieopryskanych truskawek N. nawet zerwała, ugryzła i  stwierdziła: „nieeee!”

Widać nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!

A w sobotę… już w sobotę pobawię się na tej działce wraz z N. 🙂

 

Advertisements

2 komentarze

  1. fajnie mieć działencję blisko domku, prawda? … 😉

  2. Świetna sprawa taka działeczka, zwłaszcza dla dzieci. I nie dziwię się, że woda jest ulubioną atrakcją 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: