N. mólem książkowym

Deszczowo… a jak deszczowo, to i książkowo dziś będzie. Mnie jak najbardziej do bębniącego w parapet deszczu, książka pasuje. Zresztą, i mnie i N., tak naprawdę nie robi różnicy, czy słońce czy deszcz – książki mają być i już! I dobrze, a nawet bardzo dobrze!!!

N. książek ma, oj ma(!) i wciąż tych książek przybywa tra ta ta! Z większą bądź mniejszą intensywnością czytamy je wszystkie. Tę oto książkę poniżej, czytamy bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo… często! Obecnie to ta „najulubieńsza” 😉

wpr_książki

Wiele już z N. przeszła, niejeden zakątek Polski widziała, niejednego słowa i wierszyka N. nauczyła. Jak widać, dużo ją to kosztuje… Dlatego „Adam”, jak nazywa tę książkę N.*, wymaga co jakiś czas, nazwijmy to, odnowy biologicznej.

N. kończy i zaczyna dzień z książką. Mało tego, gdy przebudzi się w nocy, to zanim uśnie, musi być „wierszyk inny”. Raz wystarczy jedna linijka, innym razem muszę recytować całą „Kaczkę Dziwaczkę” 😉 Szalone, co? Ale skoro ja w drodze do i z pracy, wyciągam Tuwima, Konopnicką… i dla niej, ciągle uczę się tych „innych” wierszy, to jej zachowanie mnie już naprawdę nie dziwi 😉

Wiecie, warto czytać.

 

 

* Jeżeli kogoś interesuje, dlaczego ta książka nie jest książką, a Adamem, pomimo że inne książki książkami są, dajcie znać 🙂

P.S. Na fb postaram się zamieścić film, na którym N. oddaje się pasji czytania 🙂

Advertisements

2 komentarze

  1. Adam był też z N. w Lublinie i N. czytała cioci Dorotce 🙂

    1. Oj tak, tak! Miłe to wspomnienia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: