w ciągniku

Weekend spędziliśmy na wsi.

Atrakcji mieliśmy co niemiara, szczególnie dużo miała ich N., dla której wszystko, co z wsią związane, było nowe. Przynajmniej takie miałam odczucie, bo N. nie okazywała, jakby pamiętała coś sprzed roku.

Zdecydowanie największą atrakcją na wsi był ciągnik. Jednak nie była to miłość od pierwszego wejrzenia… Najpierw do ciągnika wsiadł tata. Skoro tata może, to i ja mogę – pomyślała sobie N. – odważyła się i wsiadła. Posiedziała tacie na kolanach, pokręciła kierownicą, pozachwycała się przyciskami. Ni stąd ni zowąd, ciągnik zaczął uwierać i kierowanie nie było fajne, i drążek skrzyni biegów nie wydawał się już atrakcyjny.

– N. wyjść!, N. wyjść!

Mama odebrała N. z rąk taty, za N. wysiadł tata. Skoro dwójka z naszej trójki w ciągniku już była, nie chciałam być gorsza i też postanowiłam wsiąść. Nie było to jednak takie łatwe… N. przestraszyła się nie na żarty, że mama chce wsiąść do tego potwora, z którego paszczy, ona ledwo co uciekła. Siłą odciągała mnie od traktorka 🙂 W końcu dała się ubłagać, mogłam wsiąść!

Fajnie w takim traktorku… też sobie pokręciłam kierownicą, powciskałam sprzęgło…

N. postanowiła wsiąść po raz drugi. I jak wsiadła, tak przepadła: w ogóle nie chciała z niego wysiąść. Kierowała, wołała „pyr, pyr”, próbowała rozjechać tatę. Jednak najlepsza zabawa zaczęła się, gdy odnalazła skrzyneczkę z narzędziami 😉 Jako pani mechanik, dzielnie naprawiała swój traktorek, który to wciąż i wciąż się psuł! Powiadam Wam, śrubokrętem i kluczem „dziesiątką” cuda można zdziałać!

DSCF0327

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: