perełki: nowomowa – brumbriaj

Jak taki mózg dwulatka musi intensywnie pracować! Jak łączy on i rozłącza pojęcia, symbole, dźwięki, obrazy! Jak trudzi się i męczy, by znaleźć rozwiązania problemów, które napotyka! Noż niesamowite to jest i niejednokrotnie wprawia mnie to w zachwyt i osłupienie, a ostatnio coraz częściej wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

Za dawnych, dawnych czasów, gdy wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że będziemy jechać autem, mówiliśmy do N.: „pojedziemy autem, zrobimy brum, brum, autko robi brum brum”.

I było sobie to „brum, brum” i było, aż pewnego dnia się zmyło… Umarło śmiercią naturalną. Jakby nagle N. stała się za dorosła na to „brum, brum” 🙂

Aż tu nagle „brum, brum” wróciło do łask… Nie wiadomo w jaki sposób?, skąd?, jak? Wiadomo tylko, że w formie zmodyfikowanej, dojrzalszej, i że N. jest tego sprawczynią.

Wsiada N. na swój rowerek i mówi do mnie:

– Mama, brumbriaj!

– ????? – choć rozumiałam o co jej chodzi, to stałam jak wryta.

W końcu spełniłam życzenie N. – pobrumbriałam ją po mieszkaniu. I tak ją brumbriałam i nie mogłam wyjść z szoku – nie, chyba bardziej z podziwu – jak ona sobie dodała to „brum” do „brum” że wyszedł jej „brumbriaj”. Za nic bym tego sama nie wymyśliła! Widać mój mózg już nie jest taki elastyczny – starzeję się! 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: