burza w szkalnce kisielu

Poszłam za ciosem!

Skoro wczoraj mieszanie tak bardzo przypadło N. do gustu, to pomyślałam sobie, czemu nie powtórzyć tej zabawy dziś? Powtórzyłam, z tymże z pewną modyfikacją. W szklankach zamiast wody był kisiel, a i w pojemniczkach artykuły spożywcze uległy zmianie.

DSCF9180

I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten nieszczęsny kisiel…

-N., chcesz tak samo jak wczoraj pobawić się w mieszanie? – pytam. N. patrzy na mnie, jakbym z choinki się urwała i krzyczy: „taaaak!” Skoro tak, to gotuję kisiel, rozlewam go do szklanek, tyle o ile studzę – bo przecież ktoś już jest w euforii i  czekać dłużej nie będzie – i idziemy się bawić.

Z początku wszystko przebiega tak, jak wczoraj, czyli N. bierze na łyżeczkę, to na co ma akurat ochotę, wrzuca do szklanek i miesza. Wrzuca jedną rzecz, drugą, trzecią… aż tu nagle, kisiel dostaje się na rękę N. … N. patrzy to na swoją rękę, to na mnie; w końcu choć z oporami, to jednak decyduje się dotknąć TEGO CZEGOŚ, ba! nawet pociera TO COŚ i… i w płacz… ścieram kisiel ręcznikiem, płacz mija jak ręką odjął, N. powraca do zabawy… miesza, nasypuje, znów miesza i znów kisiel dostaje się na rękę N. … i znów płacz… tłumaczę, że kisiel jest fajny, że śliski, by dodać jej otuchy, również brudzę sobie ręce i pokazuję, jak wesoło kapie on z palcy – to jednak nie pomaga 🙂 … wycieram… N. bawi się… KATASTROFA… kisiel z jednej ze szklanek wylewa się na tackę, zalewa łyżeczkę, którą N. używa do mieszania… N. sięga po TĘ łyżeczkę i… i tak, i płacz… mówię sobie i jej, że spróbujemy ostatni raz… N. podejmuje wyzwanie, dzielnie staje do boju!… niestety: walka kisiel kontra N. kończy się wynikiem 1:0

DSCF9196

Absolutnie nie mogę powiedzieć, że wynik ten jest porażką!

Wręcz przeciwnie, walka ta nas duuuużo nauczyła!

Reklamy

One comment

  1. […] skutki tego były mizerne. Kto nie pamięta, a chce pamięć odświeżyć, to zapraszam tu – KLIK. Bo wiecie, moja N. jest z tych dzieci, co to nie lubią jak mają brudne ręce. Soczek pocieknie […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: