folia bąbelkowa

Zajęta nadrabianiem zaległości korespondencyjnych, nie zauważyłam, jak kolega T. niesie tuż przed moim nosem pokaźnych rozmiarów folię bąbelkową. Brzdęk otwieranego kosza na śmieci, wyrwał mnie z zamyślenia i wymusił ruch gałek ocznych znad klawiatury w stronę owego kosza. Chwilę później moje uszy zarejestrowały charakterystyczny dźwięk niszczonego pojedynczego bąbelka na folii bąbelkowej… W głowie zapaliła się czerwona lampka: folia – kosz, kosz – folia, folia – kosz… Właśnie wtedy, ofiarnie rzuciłam się jej na ratunek, krzycząc głośno: „Nie wyrzuuuuuuucaj!” T. zamarł w pół ruchu, pokornie oddał folię, cel został osiągnięty!

wpr_folia bąbelkowa

N. długo nie trzeba było tłumaczyć, co się z taką folią robi… Ba! Powiem więcej! Jej inwencja twórcza, dotycząca zabaw z folią, przerosła moje oczekiwania! Między innymi było:

  • standardowe „bąbelkowanie” palcami,
  • bieganie po folii z radosnymi okrzykami „Goń mnie!”,
  • chodzenie po folii na czworaka,
  • turlanie się

Wszystkim czynnościom towarzyszył charakterystyczny, „bąbelkowy” odgłos. To tak znane i lubiane „pyk, pyk”, czyli to, za co folię bąbelkową kocham ja i N.  najbardziej.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: