ja chcę „dyngus”!

W Śmigus – Dyngus N. nie oszczędziła nikogo i niczego. Początkowe niezdarne posługiwanie się śmingusówką szybko przerodziło się w LANIE pełne pasji i uciechy. Zalane zostały ściany, łóżka, drzwi, czyste ubrania w szafie, garnki, o mnie i o podłodze nie wspominając. I choć Lany Poniedziałek minął, to zacięcie strażackie u N. nie! W sumie to dobrze się stało, że chęć „psikania” nie zniknęła u N., bo przynajmniej kwiatki mam podlane 🙂

wpr_dyngus

Co więcej zabawa ta sprawiła mi i N. tyle radości, że jeszcze nie raz do niej wrócimy! Mina N. gdy odwrotnie wzięła rozpylacz i psiknęła sobie wodą w twarz… bezcenna!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

" To dla pamięci "

Blog o wspomnieniach

%d blogerów lubi to: